Chris: To miejsce jest… cudowne.
Adam: Dziękuję Panno Christine. Mi natomiast imponuje Pani wykształcenie muzyczne.
Chris: Dziękuję, w końcu ktoś to docenił!
Adam: Szczerze mówiąc… nie spodziewałbym się tego po Pani.
Chris: Dlatego, że mam piercing i tatuaże?
Adam: Nie… dlatego, że po takiej szkole powinna Pani zajmować się zupełnie czymś innym… na pewno nie pracą w sklepie. Mam jednak pewne wątpliwości czy Pani nadaje się na to stanowisko. Nie ma Pani żadnego doświadczenia w pracy z klientem, nie potrafi Pani obsługiwać kasy…
Chris: W takim razie proszę mnie przyjąć na próbę, nawet bezpłatnie! Mogę na początku sprzątać! Na pewno macie tu coś do sprzątania. Ja muszę znaleźć jakąś pracę! Proszę mnie tylko nie odsyłać…
Adam wzdychając: Za darmo nie może Pani pracować, to byłoby wbrew prawu…
Spojrzał na Christine i jej błagalny wyraz twarzy.
Adam: No dobrze… Przyjmę Panią na umowę zlecenie. Jeśli się Pani sprawdzi, podpiszemy na okres próbny.
Chris: Dziękuję! Obiecuję, że nie pożałuje Pan tego! I proszę mi mówić po imieniu.
Adam: Zaraz zawołam kogoś, żeby Ci pokazał co i jak, a później podpiszemy umowę. Możesz zacząć od jutra?
Chris: Jasne! Dam z siebie wszystko!
Adam: O! Amber! Pozwól na chwilę!
Chris pod nosem: Amber?
Adam: Oprowadź proszę Christine i pokaż mniej więcej jak tu pracujemy.
Amber: Witaj Christine! Jaka miła niespodzianka!
Chris: Cześć…
Previous // Next