Adam: Słuchajcie ludziska! Zebrałem Was tutaj, bo mam Wam coś do powiedzenia… Matt możesz się przymknąć na chwilę?
Spojrzał wymownie w jego kierunku.
Adam: Dziękuję! Rozmawiałem właśnie z Gavinem o premierze ich najnowszego krążka. Ponieważ znam od dawna tego chuligana, mamy zamiar zorganizować imprezę tutaj!
Amber: Genialny pomysł!
Adam: Dlatego potrzebuję Was wszystkich do pomocy w najbliższy weekend!
Mathew: Co!? Miałem mieć wolne, już mam plany…
Gavin: Wytwórnia zapłaci dodatkową kasę.
Mathew: Zapomnijcie, że cokolwiek mówiłem.
Adam: Czasu jest mało, więc musimy od razu brać się do roboty. Amber będziesz wszystko nadzorować. Phoebe przygotuje wystawę oraz plakaty, Mat będziesz ustawiał meble, a Ty Christine…
Chris: Tak?
Adam: Będziesz im pomagać. Pracy na pewno nie zabraknie.
Tag: adam
Adam: Słuchajcie ludziska! Zebrałem Was tutaj, bo mam Wam coś do powiedzenia… Matt możesz się przymknąć na chwilę?
Spojrzał wymownie w jego kierunku.
Adam: Dziękuję! Rozmawiałem właśnie z Gavinem o premierze ich najnowszego krążka. Ponieważ znam od dawna tego chuligana, mamy zamiar zorganizować imprezę tutaj!
Amber: Genialny pomysł!
Adam: Dlatego potrzebuję Was wszystkich do pomocy w najbliższy weekend!
Mathew: Co!? Miałem mieć wolne, już mam plany…
Gavin: Wytwórnia zapłaci dodatkową kasę.
Mathew: Zapomnijcie, że cokolwiek mówiłem.
Adam: Czasu jest mało, więc musimy od razu brać się do roboty. Amber będziesz wszystko nadzorować. Phoebe przygotuje wystawę oraz plakaty, Mat będziesz ustawiał meble, a Ty Christine…
Chris: Tak?
Adam: Będziesz im pomagać. Pracy na pewno nie zabraknie.
Adam: Słuchajcie ludziska! Zebrałem Was tutaj, bo mam Wam coś do powiedzenia… Matt możesz się przymknąć na chwilę?
Spojrzał wymownie w jego kierunku.
Adam: Dziękuję! Rozmawiałem właśnie z Gavinem o premierze ich najnowszego krążka. Ponieważ znam od dawna tego chuligana, mamy zamiar zorganizować imprezę tutaj!
Amber: Genialny pomysł!
Adam: Dlatego potrzebuję Was wszystkich do pomocy w najbliższy weekend!
Mathew: Co!? Miałem mieć wolne, już mam plany…
Gavin: Wytwórnia zapłaci dodatkową kasę.
Mathew: Zapomnijcie, że cokolwiek mówiłem.
Adam: Czasu jest mało, więc musimy od razu brać się do roboty. Amber będziesz wszystko nadzorować. Phoebe przygotuje wystawę oraz plakaty, Mat będziesz ustawiał meble, a Ty Christine…
Chris: Tak?
Adam: Będziesz im pomagać. Pracy na pewno nie zabraknie.
Chris: Powinnaś ją kupić. To dobry sprzęt za tę cenę.
Klientka: I będę tak grała?
Chris rozbawiona: Jeśli będziesz dużo ćwiczyć.
Klientka: W takim razie biorę! Gdzie mam zapłacić?
Mathew: Idź do kasy, zaraz ją przyniosę.
Adam: Nieźle Christine.
Chris: Dzięki.
Mathew: Pragnę zauważyć, że klientka był moja. Była zdecydowana na zakup zanim podeszła Christine.
Chris: Chciałam tylko pomóc… nie miałam nic złego na myśli.
Mathew: Adam, to ja powinienem dostać prowizję.
Adam: Dostaniesz, ale jeszcze nie sfinalizowałeś transakcji, więc idź zanim Twoja klientka się rozmyśli.
Chris: Wrócę do swoich obowiązków.
Adam: Christine zanim odejdziesz…Tobie też należy się prowizja. Doliczę ją do Twojej dniówki.
Chris: Dzięki!
Adam: Trzymaj tak dalej!
Chris: Jasne szefie!
Chris: Powinnaś ją kupić. To dobry sprzęt za tę cenę.
Klientka: I będę tak grała?
Chris rozbawiona: Jeśli będziesz dużo ćwiczyć.
Klientka: W takim razie biorę! Gdzie mam zapłacić?
Mathew: Idź do kasy, zaraz ją przyniosę.
Adam: Nieźle Christine.
Chris: Dzięki.
Mathew: Pragnę zauważyć, że klientka był moja. Była zdecydowana na zakup zanim podeszła Christine.
Chris: Chciałam tylko pomóc… nie miałam nic złego na myśli.
Mathew: Adam, to ja powinienem dostać prowizję.
Adam: Dostaniesz, ale jeszcze nie sfinalizowałeś transakcji, więc idź zanim Twoja klientka się rozmyśli.
Chris: Wrócę do swoich obowiązków.
Adam: Christine zanim odejdziesz…Tobie też należy się prowizja. Doliczę ją do Twojej dniówki.
Chris: Dzięki!
Adam: Trzymaj tak dalej!
Chris: Jasne szefie!
Chris: Powinnaś ją kupić. To dobry sprzęt za tę cenę.
Klientka: I będę tak grała?
Chris rozbawiona: Jeśli będziesz dużo ćwiczyć.
Klientka: W takim razie biorę! Gdzie mam zapłacić?
Mathew: Idź do kasy, zaraz ją przyniosę.
Adam: Nieźle Christine.
Chris: Dzięki.
Mathew: Pragnę zauważyć, że klientka był moja. Była zdecydowana na zakup zanim podeszła Christine.
Chris: Chciałam tylko pomóc… nie miałam nic złego na myśli.
Mathew: Adam, to ja powinienem dostać prowizję.
Adam: Dostaniesz, ale jeszcze nie sfinalizowałeś transakcji, więc idź zanim Twoja klientka się rozmyśli.
Chris: Wrócę do swoich obowiązków.
Adam: Christine zanim odejdziesz…Tobie też należy się prowizja. Doliczę ją do Twojej dniówki.
Chris: Dzięki!
Adam: Trzymaj tak dalej!
Chris: Jasne szefie!
Chris: To miejsce jest… cudowne.
Adam: Dziękuję Panno Christine. Mi natomiast imponuje Pani wykształcenie muzyczne.
Chris: Dziękuję, w końcu ktoś to docenił!
Adam: Szczerze mówiąc… nie spodziewałbym się tego po Pani.
Chris: Dlatego, że mam piercing i tatuaże?
Adam: Nie… dlatego, że po takiej szkole powinna Pani zajmować się zupełnie czymś innym… na pewno nie pracą w sklepie. Mam jednak pewne wątpliwości czy Pani nadaje się na to stanowisko. Nie ma Pani żadnego doświadczenia w pracy z klientem, nie potrafi Pani obsługiwać kasy…
Chris: W takim razie proszę mnie przyjąć na próbę, nawet bezpłatnie! Mogę na początku sprzątać! Na pewno macie tu coś do sprzątania. Ja muszę znaleźć jakąś pracę! Proszę mnie tylko nie odsyłać…
Adam wzdychając: Za darmo nie może Pani pracować, to byłoby wbrew prawu…
Spojrzał na Christine i jej błagalny wyraz twarzy.
Adam: No dobrze… Przyjmę Panią na umowę zlecenie. Jeśli się Pani sprawdzi, podpiszemy na okres próbny.
Chris: Dziękuję! Obiecuję, że nie pożałuje Pan tego! I proszę mi mówić po imieniu.
Adam: Zaraz zawołam kogoś, żeby Ci pokazał co i jak, a później podpiszemy umowę. Możesz zacząć od jutra?
Chris: Jasne! Dam z siebie wszystko!
Adam: O! Amber! Pozwól na chwilę!
Chris pod nosem: Amber?
Adam: Oprowadź proszę Christine i pokaż mniej więcej jak tu pracujemy.
Amber: Witaj Christine! Jaka miła niespodzianka!
Chris: Cześć…
Chris: To miejsce jest… cudowne.
Adam: Dziękuję Panno Christine. Mi natomiast imponuje Pani wykształcenie muzyczne.
Chris: Dziękuję, w końcu ktoś to docenił!
Adam: Szczerze mówiąc… nie spodziewałbym się tego po Pani.
Chris: Dlatego, że mam piercing i tatuaże?
Adam: Nie… dlatego, że po takiej szkole powinna Pani zajmować się zupełnie czymś innym… na pewno nie pracą w sklepie. Mam jednak pewne wątpliwości czy Pani nadaje się na to stanowisko. Nie ma Pani żadnego doświadczenia w pracy z klientem, nie potrafi Pani obsługiwać kasy…
Chris: W takim razie proszę mnie przyjąć na próbę, nawet bezpłatnie! Mogę na początku sprzątać! Na pewno macie tu coś do sprzątania. Ja muszę znaleźć jakąś pracę! Proszę mnie tylko nie odsyłać…
Adam wzdychając: Za darmo nie może Pani pracować, to byłoby wbrew prawu…
Spojrzał na Christine i jej błagalny wyraz twarzy.
Adam: No dobrze… Przyjmę Panią na umowę zlecenie. Jeśli się Pani sprawdzi, podpiszemy na okres próbny.
Chris: Dziękuję! Obiecuję, że nie pożałuje Pan tego! I proszę mi mówić po imieniu.
Adam: Zaraz zawołam kogoś, żeby Ci pokazał co i jak, a później podpiszemy umowę. Możesz zacząć od jutra?
Chris: Jasne! Dam z siebie wszystko!
Adam: O! Amber! Pozwól na chwilę!
Chris pod nosem: Amber?
Adam: Oprowadź proszę Christine i pokaż mniej więcej jak tu pracujemy.
Amber: Witaj Christine! Jaka miła niespodzianka!
Chris: Cześć…
Chris: To miejsce jest… cudowne.
Adam: Dziękuję Panno Christine. Mi natomiast imponuje Pani wykształcenie muzyczne.
Chris: Dziękuję, w końcu ktoś to docenił!
Adam: Szczerze mówiąc… nie spodziewałbym się tego po Pani.
Chris: Dlatego, że mam piercing i tatuaże?
Adam: Nie… dlatego, że po takiej szkole powinna Pani zajmować się zupełnie czymś innym… na pewno nie pracą w sklepie. Mam jednak pewne wątpliwości czy Pani nadaje się na to stanowisko. Nie ma Pani żadnego doświadczenia w pracy z klientem, nie potrafi Pani obsługiwać kasy…
Chris: W takim razie proszę mnie przyjąć na próbę, nawet bezpłatnie! Mogę na początku sprzątać! Na pewno macie tu coś do sprzątania. Ja muszę znaleźć jakąś pracę! Proszę mnie tylko nie odsyłać…
Adam wzdychając: Za darmo nie może Pani pracować, to byłoby wbrew prawu…
Spojrzał na Christine i jej błagalny wyraz twarzy.
Adam: No dobrze… Przyjmę Panią na umowę zlecenie. Jeśli się Pani sprawdzi, podpiszemy na okres próbny.
Chris: Dziękuję! Obiecuję, że nie pożałuje Pan tego! I proszę mi mówić po imieniu.
Adam: Zaraz zawołam kogoś, żeby Ci pokazał co i jak, a później podpiszemy umowę. Możesz zacząć od jutra?
Chris: Jasne! Dam z siebie wszystko!
Adam: O! Amber! Pozwól na chwilę!
Chris pod nosem: Amber?
Adam: Oprowadź proszę Christine i pokaż mniej więcej jak tu pracujemy.
Amber: Witaj Christine! Jaka miła niespodzianka!
Chris: Cześć…




































































