Chris mamrocząc pod nosem: Wynieś śmieci… zapomniał wspomnieć, że tego jest kilka kartonów. Będziesz mi wisiał więcej niż jedno piwo…
Wyrzucała właśnie kolejny worek do metalowego kosza, kiedy usłyszała skrzypienie drzwi.
Chris: Kto to? *zobaczyła Gavina* Fuck!
Zaraz zanim pojawiła się Amber.
Tag: simblr
Chris mamrocząc pod nosem: Wynieś śmieci… zapomniał wspomnieć, że tego jest kilka kartonów. Będziesz mi wisiał więcej niż jedno piwo…
Wyrzucała właśnie kolejny worek do metalowego kosza, kiedy usłyszała skrzypienie drzwi.
Chris: Kto to? *zobaczyła Gavina* Fuck!
Zaraz zanim pojawiła się Amber.
Chris mamrocząc pod nosem: Wynieś śmieci… zapomniał wspomnieć, że tego jest kilka kartonów. Będziesz mi wisiał więcej niż jedno piwo…
Wyrzucała właśnie kolejny worek do metalowego kosza, kiedy usłyszała skrzypienie drzwi.
Chris: Kto to? *zobaczyła Gavina* Fuck!
Zaraz zanim pojawiła się Amber.
Mat: Ale laska!
Chris: Która?
Mat: Ta *wskazał ruchem głowy* co bierze autograf.
Chris: Umów się z nią!
Mat: Nie…
Chris: No idź do niej… zagadaj. Może zaproponuj zniżkę pracowniczą?
Mat: Wtedy poleci na zniżkę, nie na mnie.
Chris: Ale to będzie miły gest i wykażesz swoje zainteresowanie. Zapytasz o jej ulubione zespoły, a potem zaprosisz ją na kawę… albo raczej na piwo. Zanim się obejrzysz będziesz miał jej numer telefonu.
Mat: Wydaje Ci się to takie proste?
Chris: Czemu nie? Spróbuj. Masz coś do stracenia?
Mat: Własną dumę?
Chris: Schowaj ją głęboko i idź się przywitać zanim Ci ucieknie.
Mat: Dobra, idę! Ale mam małą prośbę…
Chris: Tak?
Mat: Miałem wynieść śmieci z magazynku…
Chris: Dobra, zrobię to za Ciebie… ale stawiasz piwo przy najbliższej okazji!
Mat: Całą beczkę, jeśli mi się powiedzie!
Mat: Ale laska!
Chris: Która?
Mat: Ta *wskazał ruchem głowy* co bierze autograf.
Chris: Umów się z nią!
Mat: Nie…
Chris: No idź do niej… zagadaj. Może zaproponuj zniżkę pracowniczą?
Mat: Wtedy poleci na zniżkę, nie na mnie.
Chris: Ale to będzie miły gest i wykażesz swoje zainteresowanie. Zapytasz o jej ulubione zespoły, a potem zaprosisz ją na kawę… albo raczej na piwo. Zanim się obejrzysz będziesz miał jej numer telefonu.
Mat: Wydaje Ci się to takie proste?
Chris: Czemu nie? Spróbuj. Masz coś do stracenia?
Mat: Własną dumę?
Chris: Schowaj ją głęboko i idź się przywitać zanim Ci ucieknie.
Mat: Dobra, idę! Ale mam małą prośbę…
Chris: Tak?
Mat: Miałem wynieść śmieci z magazynku…
Chris: Dobra, zrobię to za Ciebie… ale stawiasz piwo przy najbliższej okazji!
Mat: Całą beczkę, jeśli mi się powiedzie!
Mat: Ale laska!
Chris: Która?
Mat: Ta *wskazał ruchem głowy* co bierze autograf.
Chris: Umów się z nią!
Mat: Nie…
Chris: No idź do niej… zagadaj. Może zaproponuj zniżkę pracowniczą?
Mat: Wtedy poleci na zniżkę, nie na mnie.
Chris: Ale to będzie miły gest i wykażesz swoje zainteresowanie. Zapytasz o jej ulubione zespoły, a potem zaprosisz ją na kawę… albo raczej na piwo. Zanim się obejrzysz będziesz miał jej numer telefonu.
Mat: Wydaje Ci się to takie proste?
Chris: Czemu nie? Spróbuj. Masz coś do stracenia?
Mat: Własną dumę?
Chris: Schowaj ją głęboko i idź się przywitać zanim Ci ucieknie.
Mat: Dobra, idę! Ale mam małą prośbę…
Chris: Tak?
Mat: Miałem wynieść śmieci z magazynku…
Chris: Dobra, zrobię to za Ciebie… ale stawiasz piwo przy najbliższej okazji!
Mat: Całą beczkę, jeśli mi się powiedzie!
Sean: Chris! Dawno się nie widzieliśmy!
Chris: Nie wpadasz do nas ostatnio. Chyba byliście bardzo zajęci.
Sean: No wiesz… płyta. Słuchałaś już?
Chris: Jest zajebista Sean. Odwaliliście kawał dobrej roboty. A ten kawałek… Nie pamiętam tytułu…
Sean: Który na liście?
Chris: Chyba trzeci.
Sean: ‘Savior’?
Chris: Tak! Kapitalny! Mistrzostwo świata!
Seana: Dzięki, chociaż to akurat zasługa Gavina.
Hiro: Cześć Christine! Co tam u Ciebie?
Chris: W porządku.
Hiro: Macie coś konkretnego w planach?
Chris: Być może… Planujemy mały występ w lokalnym klubie, ale to jeszcze nic pewnego.
Hiro: Jakby co – daj znać. Chętnie wpadnę.
Chris: Jasne!
Gavin: O czym rozmawiacie?
Sean: Chris właśnie chwaliła Twój kawałek.
Gavin: Naprawdę?
Spojrzał na nią zdumiony.
Chris: Tak… ‚Savior’. Jest… zajebisty.
Gavin: Cóż za zaszczyt! Chyba pierwszy raz słyszę od Ciebie komplement.
Chris: Yyy… tak. Całkowicie zasłużony. Muszę wracać do pracy.
Sean: Chris! Dawno się nie widzieliśmy!
Chris: Nie wpadasz do nas ostatnio. Chyba byliście bardzo zajęci.
Sean: No wiesz… płyta. Słuchałaś już?
Chris: Jest zajebista Sean. Odwaliliście kawał dobrej roboty. A ten kawałek… Nie pamiętam tytułu…
Sean: Który na liście?
Chris: Chyba trzeci.
Sean: ‘Savior’?
Chris: Tak! Kapitalny! Mistrzostwo świata!
Seana: Dzięki, chociaż to akurat zasługa Gavina.
Hiro: Cześć Christine! Co tam u Ciebie?
Chris: W porządku.
Hiro: Macie coś konkretnego w planach?
Chris: Być może… Planujemy mały występ w lokalnym klubie, ale to jeszcze nic pewnego.
Hiro: Jakby co – daj znać. Chętnie wpadnę.
Chris: Jasne!
Gavin: O czym rozmawiacie?
Sean: Chris właśnie chwaliła Twój kawałek.
Gavin: Naprawdę?
Spojrzał na nią zdumiony.
Chris: Tak… ‚Savior’. Jest… zajebisty.
Gavin: Cóż za zaszczyt! Chyba pierwszy raz słyszę od Ciebie komplement.
Chris: Yyy… tak. Całkowicie zasłużony. Muszę wracać do pracy.































































