Kilka dni później, sobota 9:39.

Phoebe: Wow! Jeszcze nie otworzyliśmy, a już tyle ludzi czeka na zewnątrz.  
Amber:

Robią się coraz bardziej znani. 
Phoebe: I mają sporo fanek… 
Mathew: Chyba też zacznę grać w jakiejś kapeli.
Amber: Niby na czym? Na tamburynie? 
Mathew: Na gitarze.
Amber: To swoje brzdąkanie nazywasz graniem? 
Mathew: Złośliwa baba z Ciebie.
Amber: Skarbie, ja tylko chcę ustrzec Twoje rzesze fanek przed rozczarowaniem.
Mathew: Nie gadam z Tobą więcej. Christine powiedz jej! 
Chris: Robi duże postępy. 
Amber: Ciebie to akurat szczerze podziwiam za cierpliwość dla takiego ucznia. 
Chris: Ma spory potencjał. Jeszcze trochę i będzie mógł spokojnie grać w jakiejś kapeli.
Mathew: Dzięki Christine! W końcu ktoś, kto mnie docenia.
Puściła do niego oczko.
Amber: Ok, starczy tego dyskutowania. Chłopaki będą lada moment. Phoebe staniesz za kasą. Christine będziesz jej pomagać.Ty Mathew będziesz pilnował porządku, a ja dopilnuję żeby zespołowi niczego nie brakowało. Zapowiada się pracowity dzień.


Previous // Next

Kilka dni później, sobota 9:39.

Phoebe: Wow! Jeszcze nie otworzyliśmy, a już tyle ludzi czeka na zewnątrz.  
Amber:

Robią się coraz bardziej znani. 
Phoebe: I mają sporo fanek… 
Mathew: Chyba też zacznę grać w jakiejś kapeli.
Amber: Niby na czym? Na tamburynie? 
Mathew: Na gitarze.
Amber: To swoje brzdąkanie nazywasz graniem? 
Mathew: Złośliwa baba z Ciebie.
Amber: Skarbie, ja tylko chcę ustrzec Twoje rzesze fanek przed rozczarowaniem.
Mathew: Nie gadam z Tobą więcej. Christine powiedz jej! 
Chris: Robi duże postępy. 
Amber: Ciebie to akurat szczerze podziwiam za cierpliwość dla takiego ucznia. 
Chris: Ma spory potencjał. Jeszcze trochę i będzie mógł spokojnie grać w jakiejś kapeli.
Mathew: Dzięki Christine! W końcu ktoś, kto mnie docenia.
Puściła do niego oczko.
Amber: Ok, starczy tego dyskutowania. Chłopaki będą lada moment. Phoebe staniesz za kasą. Christine będziesz jej pomagać.Ty Mathew będziesz pilnował porządku, a ja dopilnuję żeby zespołowi niczego nie brakowało. Zapowiada się pracowity dzień.


Previous // Next

Kilka dni później, sobota 9:39.

Phoebe: Wow! Jeszcze nie otworzyliśmy, a już tyle ludzi czeka na zewnątrz.  
Amber:

Robią się coraz bardziej znani. 
Phoebe: I mają sporo fanek… 
Mathew: Chyba też zacznę grać w jakiejś kapeli.
Amber: Niby na czym? Na tamburynie? 
Mathew: Na gitarze.
Amber: To swoje brzdąkanie nazywasz graniem? 
Mathew: Złośliwa baba z Ciebie.
Amber: Skarbie, ja tylko chcę ustrzec Twoje rzesze fanek przed rozczarowaniem.
Mathew: Nie gadam z Tobą więcej. Christine powiedz jej! 
Chris: Robi duże postępy. 
Amber: Ciebie to akurat szczerze podziwiam za cierpliwość dla takiego ucznia. 
Chris: Ma spory potencjał. Jeszcze trochę i będzie mógł spokojnie grać w jakiejś kapeli.
Mathew: Dzięki Christine! W końcu ktoś, kto mnie docenia.
Puściła do niego oczko.
Amber: Ok, starczy tego dyskutowania. Chłopaki będą lada moment. Phoebe staniesz za kasą. Christine będziesz jej pomagać.Ty Mathew będziesz pilnował porządku, a ja dopilnuję żeby zespołowi niczego nie brakowało. Zapowiada się pracowity dzień.


Previous // Next

Phoebe: Wszystko w porządku Christine? Zrobiłaś się blada… 
Chris: Nic mi nie jest… trochę jestem zmęczona. 
Phoebe: Może idź w końcu na przerwę? Zasuwasz od samego rana.
Chris: Tak… masz rację. 
Phoebe: Napij się kawy, to Ci dobrze zrobi. 
Chris: Ok. Zaraz wracam.
Phoebe: Nie śpiesz się. O tej porze zawsze jest mało klientów. 


Previous // Next

Phoebe: Wszystko w porządku Christine? Zrobiłaś się blada… 
Chris: Nic mi nie jest… trochę jestem zmęczona. 
Phoebe: Może idź w końcu na przerwę? Zasuwasz od samego rana.
Chris: Tak… masz rację. 
Phoebe: Napij się kawy, to Ci dobrze zrobi. 
Chris: Ok. Zaraz wracam.
Phoebe: Nie śpiesz się. O tej porze zawsze jest mało klientów. 


Previous // Next

Phoebe: Wszystko w porządku Christine? Zrobiłaś się blada… 
Chris: Nic mi nie jest… trochę jestem zmęczona. 
Phoebe: Może idź w końcu na przerwę? Zasuwasz od samego rana.
Chris: Tak… masz rację. 
Phoebe: Napij się kawy, to Ci dobrze zrobi. 
Chris: Ok. Zaraz wracam.
Phoebe: Nie śpiesz się. O tej porze zawsze jest mało klientów. 


Previous // Next

Adam: Słuchajcie ludziska! Zebrałem Was tutaj, bo mam Wam coś do powiedzenia… Matt możesz się przymknąć na chwilę?
Spojrzał wymownie w jego kierunku.
Adam: Dziękuję! Rozmawiałem właśnie z Gavinem o premierze ich najnowszego krążka. Ponieważ znam od dawna tego chuligana, mamy zamiar zorganizować imprezę tutaj!
Amber: Genialny pomysł!
Adam: Dlatego potrzebuję Was wszystkich do pomocy w najbliższy weekend!
Mathew: Co!? Miałem mieć wolne, już mam plany…
Gavin: Wytwórnia zapłaci dodatkową kasę.
Mathew: Zapomnijcie, że cokolwiek mówiłem.
Adam: Czasu jest mało, więc musimy od razu brać się do roboty. Amber będziesz wszystko nadzorować. Phoebe przygotuje wystawę oraz plakaty, Mat będziesz ustawiał meble,  a Ty Christine…
Chris: Tak?
Adam: Będziesz im pomagać. Pracy na pewno nie zabraknie.


Previous // Next

Adam: Słuchajcie ludziska! Zebrałem Was tutaj, bo mam Wam coś do powiedzenia… Matt możesz się przymknąć na chwilę?
Spojrzał wymownie w jego kierunku.
Adam: Dziękuję! Rozmawiałem właśnie z Gavinem o premierze ich najnowszego krążka. Ponieważ znam od dawna tego chuligana, mamy zamiar zorganizować imprezę tutaj!
Amber: Genialny pomysł!
Adam: Dlatego potrzebuję Was wszystkich do pomocy w najbliższy weekend!
Mathew: Co!? Miałem mieć wolne, już mam plany…
Gavin: Wytwórnia zapłaci dodatkową kasę.
Mathew: Zapomnijcie, że cokolwiek mówiłem.
Adam: Czasu jest mało, więc musimy od razu brać się do roboty. Amber będziesz wszystko nadzorować. Phoebe przygotuje wystawę oraz plakaty, Mat będziesz ustawiał meble,  a Ty Christine…
Chris: Tak?
Adam: Będziesz im pomagać. Pracy na pewno nie zabraknie.


Previous // Next

Adam: Słuchajcie ludziska! Zebrałem Was tutaj, bo mam Wam coś do powiedzenia… Matt możesz się przymknąć na chwilę?
Spojrzał wymownie w jego kierunku.
Adam: Dziękuję! Rozmawiałem właśnie z Gavinem o premierze ich najnowszego krążka. Ponieważ znam od dawna tego chuligana, mamy zamiar zorganizować imprezę tutaj!
Amber: Genialny pomysł!
Adam: Dlatego potrzebuję Was wszystkich do pomocy w najbliższy weekend!
Mathew: Co!? Miałem mieć wolne, już mam plany…
Gavin: Wytwórnia zapłaci dodatkową kasę.
Mathew: Zapomnijcie, że cokolwiek mówiłem.
Adam: Czasu jest mało, więc musimy od razu brać się do roboty. Amber będziesz wszystko nadzorować. Phoebe przygotuje wystawę oraz plakaty, Mat będziesz ustawiał meble,  a Ty Christine…
Chris: Tak?
Adam: Będziesz im pomagać. Pracy na pewno nie zabraknie.


Previous // Next