Logan: Nowy?
Chris otarła ukradkiem spływającą po policzku łzę.
Chris: Tak.
Logan: Niezły.
Chris: Przepraszam… nie chciałam Ci przeszkadzać.
Logan: W zasadzie już skończyłem. To gdzie chcesz jechać?
Chris: Gdziekolwiek… tylko bez burżujstwa. Jakaś zwykła knajpa.
Previous // Next