Zaczęła chodzić powoli po pokoju, rozglądać się z zaciekawieniem, dotykając od czasu do czasu interesujących rzeczy. Jej uwagę przykuły statywy oraz profesjonalne aparaty fotograficzne. Nie wiedziała że Gavin pasjonuje się fotografią. Wychodzi na to, że wielu rzeczy jeszcze o nim nie wie. Uśmiechnęła się pod nosem, bo poczuła ciepło na samą myśl o nim. Przystanęła na chwilę przy półce z płytami, wodząc palcem po opakowaniach, kiedy usłyszała zgrzyt zamka. Aż podskoczyła z przestrachem, bo nie wiedziała co ma zrobić i gdzie się schować, więc spojrzała tylko w popłochu w kierunku drzwi. 
Ulżyło jej kiedy zobaczyła wchodzącego Gavina. Był w dresie i cały spocony. Czyżby biegał? Jego twarz rozpromienił uśmiech.
Gavin: Sądziłem ze będziesz dłużej spać. Dawno wstałaś?
Chris: Nie, przed chwilą.
Podszedł do niej i objął ja w pasie.
Gavin: Nie zdążyłem nawet zrobić dla  Ciebie śniadania. 
Chris: Wow! Dostanę śniadanie? 
Gavin: Jeśli ładnie poprosisz… i dasz buziaka. 
Chris: Och… to da się załatwić. 
Gavin: Nie powinienem był pozwolić Ci wczoraj pić. Odleciałaś po dwóch drinkach  
Zaczerwieniła się na te słowa, bo nie pamiętała zbyt wiele z wczorajszego wieczoru. 
Chris: Byłam zmęczona i chyba alkohol zbyt szybko uderzył mi do głowy. Nie wiem jak ci dziękować za to że się mną zaopiekowałeś. 
Gavin: Znam jeden sposób.
Chris: Tak? 
Przyciągnął ja do siebie jeszcze bliżej i pocałował namiętnie.
Chris: Wolałabym najpierw wziąć prysznic…
Gavin: Nie mam nic przeciwko.


Previous // Next

Zaczęła chodzić powoli po pokoju, rozglądać się z zaciekawieniem, dotykając od czasu do czasu interesujących rzeczy. Jej uwagę przykuły statywy oraz profesjonalne aparaty fotograficzne. Nie wiedziała że Gavin pasjonuje się fotografią. Wychodzi na to, że wielu rzeczy jeszcze o nim nie wie. Uśmiechnęła się pod nosem, bo poczuła ciepło na samą myśl o nim. Przystanęła na chwilę przy półce z płytami, wodząc palcem po opakowaniach, kiedy usłyszała zgrzyt zamka. Aż podskoczyła z przestrachem, bo nie wiedziała co ma zrobić i gdzie się schować, więc spojrzała tylko w popłochu w kierunku drzwi. 
Ulżyło jej kiedy zobaczyła wchodzącego Gavina. Był w dresie i cały spocony. Czyżby biegał? Jego twarz rozpromienił uśmiech.
Gavin: Sądziłem ze będziesz dłużej spać. Dawno wstałaś?
Chris: Nie, przed chwilą.
Podszedł do niej i objął ja w pasie.
Gavin: Nie zdążyłem nawet zrobić dla  Ciebie śniadania. 
Chris: Wow! Dostanę śniadanie? 
Gavin: Jeśli ładnie poprosisz… i dasz buziaka. 
Chris: Och… to da się załatwić. 
Gavin: Nie powinienem był pozwolić Ci wczoraj pić. Odleciałaś po dwóch drinkach  
Zaczerwieniła się na te słowa, bo nie pamiętała zbyt wiele z wczorajszego wieczoru. 
Chris: Byłam zmęczona i chyba alkohol zbyt szybko uderzył mi do głowy. Nie wiem jak ci dziękować za to że się mną zaopiekowałeś. 
Gavin: Znam jeden sposób.
Chris: Tak? 
Przyciągnął ja do siebie jeszcze bliżej i pocałował namiętnie.
Chris: Wolałabym najpierw wziąć prysznic…
Gavin: Nie mam nic przeciwko.


Previous // Next

Zaczęła chodzić powoli po pokoju, rozglądać się z zaciekawieniem, dotykając od czasu do czasu interesujących rzeczy. Jej uwagę przykuły statywy oraz profesjonalne aparaty fotograficzne. Nie wiedziała że Gavin pasjonuje się fotografią. Wychodzi na to, że wielu rzeczy jeszcze o nim nie wie. Uśmiechnęła się pod nosem, bo poczuła ciepło na samą myśl o nim. Przystanęła na chwilę przy półce z płytami, wodząc palcem po opakowaniach, kiedy usłyszała zgrzyt zamka. Aż podskoczyła z przestrachem, bo nie wiedziała co ma zrobić i gdzie się schować, więc spojrzała tylko w popłochu w kierunku drzwi. 
Ulżyło jej kiedy zobaczyła wchodzącego Gavina. Był w dresie i cały spocony. Czyżby biegał? Jego twarz rozpromienił uśmiech.
Gavin: Sądziłem ze będziesz dłużej spać. Dawno wstałaś?
Chris: Nie, przed chwilą.
Podszedł do niej i objął ja w pasie.
Gavin: Nie zdążyłem nawet zrobić dla  Ciebie śniadania. 
Chris: Wow! Dostanę śniadanie? 
Gavin: Jeśli ładnie poprosisz… i dasz buziaka. 
Chris: Och… to da się załatwić. 
Gavin: Nie powinienem był pozwolić Ci wczoraj pić. Odleciałaś po dwóch drinkach  
Zaczerwieniła się na te słowa, bo nie pamiętała zbyt wiele z wczorajszego wieczoru. 
Chris: Byłam zmęczona i chyba alkohol zbyt szybko uderzył mi do głowy. Nie wiem jak ci dziękować za to że się mną zaopiekowałeś. 
Gavin: Znam jeden sposób.
Chris: Tak? 
Przyciągnął ja do siebie jeszcze bliżej i pocałował namiętnie.
Chris: Wolałabym najpierw wziąć prysznic…
Gavin: Nie mam nic przeciwko.


Previous // Next

Usłyszała dziwny dźwięk, więc otworzyła powieki. Poczuła przeszywający ból głowy. Kiedy trochę zelżał, zaczęło docierać do niej, że to nie jest jej łóżko… że w zasadzie nie wie gdzie jest… i zorientowała się, że była tylko w bieliźnie. Pamiętała że była z Gavinem, więc miała nadzieję że to było jego mieszkanie. Rozejrzała się po pokoju. Na nocnym stoliku stała szklanka wody razem z tabletkami przeciwbólowymi. Wypiła ją łapczywie do dna, a kiedy ugasiła pragnienie łyknęła tabletki na sucho.  Wstała z łóżka i nieśmiałym krokiem zakradła się do salonu. Teraz poznawała to miejsce. Kiedy była tu wcześniej nie miała co prawda czasu żeby się rozejrzeć, jednak stojąca pod oknem perkusja wyjaśniała wszystko. Nie wie jak tu trafiła, ale była w mieszkaniu Gavina. 


Previous // Next

Usłyszała dziwny dźwięk, więc otworzyła powieki. Poczuła przeszywający ból głowy. Kiedy trochę zelżał, zaczęło docierać do niej, że to nie jest jej łóżko… że w zasadzie nie wie gdzie jest… i zorientowała się, że była tylko w bieliźnie. Pamiętała że była z Gavinem, więc miała nadzieję że to było jego mieszkanie. Rozejrzała się po pokoju. Na nocnym stoliku stała szklanka wody razem z tabletkami przeciwbólowymi. Wypiła ją łapczywie do dna, a kiedy ugasiła pragnienie łyknęła tabletki na sucho.  Wstała z łóżka i nieśmiałym krokiem zakradła się do salonu. Teraz poznawała to miejsce. Kiedy była tu wcześniej nie miała co prawda czasu żeby się rozejrzeć, jednak stojąca pod oknem perkusja wyjaśniała wszystko. Nie wie jak tu trafiła, ale była w mieszkaniu Gavina. 


Previous // Next

Usłyszała dziwny dźwięk, więc otworzyła powieki. Poczuła przeszywający ból głowy. Kiedy trochę zelżał, zaczęło docierać do niej, że to nie jest jej łóżko… że w zasadzie nie wie gdzie jest… i zorientowała się, że była tylko w bieliźnie. Pamiętała że była z Gavinem, więc miała nadzieję że to było jego mieszkanie. Rozejrzała się po pokoju. Na nocnym stoliku stała szklanka wody razem z tabletkami przeciwbólowymi. Wypiła ją łapczywie do dna, a kiedy ugasiła pragnienie łyknęła tabletki na sucho.  Wstała z łóżka i nieśmiałym krokiem zakradła się do salonu. Teraz poznawała to miejsce. Kiedy była tu wcześniej nie miała co prawda czasu żeby się rozejrzeć, jednak stojąca pod oknem perkusja wyjaśniała wszystko. Nie wie jak tu trafiła, ale była w mieszkaniu Gavina. 


Previous // Next