Gavin flirtatiously : Hi! I didn’t notice when you came in.
Chris: I’m not surprised. You were very busy.
Gavin: Hey, why the long face? Are you jealous?
Chris: Jealous? Let me tell you something. What happened then is of no consequence, so let’s forget about it.
Gavin: You’re hurting my feelings.
Chris: Don’t play games with me, we both know it was an impulse.
Gavin: Maybe… but it was fun. We could do it again.
Chris: Better not.
Gavin: I won’t impose myself on you, but could you at least not write me off right away? I like to spend time with beautiful women.
Chris: Whatever. I’m not interested. 
Gavin: Just relax! You’re too uptight. Come on, let’s have a beer and talk. Do you know Hiro already? 


20:00
Gavin flirciarsko: Cześć! Nie zauważyłem kiedy przyszłaś. 
Chris: Wcale mnie to nie dziwi. Byłeś bardzo zajęty. 
Gavin: Hej, skąd taka ponura mina? Jesteś zazdrosna? 
Chris: Zazdrosna? Pozwól że coś Ci powiem. To co się wtedy wydarzyło, nie miało większego znaczenia, więc zapomnijmy o tym.
Gavin: Ranisz moje uczucia. 
Chris: Przestań ze mną pogrywać, oboje wiemy że to był impuls.
Gavin: Być może… ale było fajnie. Możemy to powtórzyć. 
Chris: Lepiej nie. 
Gavin: Nie będę się narzucał, ale mogłabyś chociaż mnie nie skreślać tak od razu? Lubię spędzać czas z pięknymi kobietami. 
Chris: Wszystko mi jedno. Nie jestem zainteresowana.
Gavin: Wyluzuj trochę! Jesteś za bardzo spięta. Chodź, napijemy się piwa i pogadamy. Poznałaś już Hiro?


Previous // Next


Gavin flirtatiously : Hi! I didn’t notice when you came in.
Chris: I’m not surprised. You were very busy.
Gavin: Hey, why the long face? Are you jealous?
Chris: Jealous? Let me tell you something. What happened then is of no consequence, so let’s forget about it.
Gavin: You’re hurting my feelings.
Chris: Don’t play games with me, we both know it was an impulse.
Gavin: Maybe… but it was fun. We could do it again.
Chris: Better not.
Gavin: I won’t impose myself on you, but could you at least not write me off right away? I like to spend time with beautiful women.
Chris: Whatever. I’m not interested. 
Gavin: Just relax! You’re too uptight. Come on, let’s have a beer and talk. Do you know Hiro already? 


20:00
Gavin flirciarsko: Cześć! Nie zauważyłem kiedy przyszłaś. 
Chris: Wcale mnie to nie dziwi. Byłeś bardzo zajęty. 
Gavin: Hej, skąd taka ponura mina? Jesteś zazdrosna? 
Chris: Zazdrosna? Pozwól że coś Ci powiem. To co się wtedy wydarzyło, nie miało większego znaczenia, więc zapomnijmy o tym.
Gavin: Ranisz moje uczucia. 
Chris: Przestań ze mną pogrywać, oboje wiemy że to był impuls.
Gavin: Być może… ale było fajnie. Możemy to powtórzyć. 
Chris: Lepiej nie. 
Gavin: Nie będę się narzucał, ale mogłabyś chociaż mnie nie skreślać tak od razu? Lubię spędzać czas z pięknymi kobietami. 
Chris: Wszystko mi jedno. Nie jestem zainteresowana.
Gavin: Wyluzuj trochę! Jesteś za bardzo spięta. Chodź, napijemy się piwa i pogadamy. Poznałaś już Hiro?


Previous // Next


A few days later, in front of Sean’s house
Chris: Can you tell me why the hell you dragged me here?
Kim: Just don’t get angry, ok?
Chris: For Christ’s sake, spit it out.
Kim: I just thought Gavin would stop bothering me and Sean if he got a girlfriend himself.
Chris: Then find one for him, don’t involve me in this.
Kim: You’re the person I had in mind.
Chris: Only you could’ve come up with such an idiotic idea! No way! I told you before – don’t try to fix me up with someone, and nothing has changed.
Kim: But just think about it: the four of us could meet together! It’d be great! You need a newboyfriend so badly. How long has it been? Half a year?
Chris: I don’t need a boyfriend. I’m not like you.
Kim: Ok, but maybe we can at least go inside and sit for a while? You’ll get to know them better.
Chris: No thanks, I’m going home.
At that moment the door opened and in the doorway stood Sean.
Sean: Oh, it’s you! I heard voices and wanted to see who it was. You coming in?
Kim with a radiant smile: Of course! – and she pushed Chris inside.


Kilka dni później przed domem Seana.
19:30 
Chris: Możesz mi wytłumaczyć, po cholerę mnie tu przyprowadziłaś?
Kim: Tylko się nie wściekaj, dobrze?
Chris: Na litość boską, wykrztuś to.
Kim: Pomyślałam, że Gavin przestanie się czepiać mnie i Seana, jeśli sam będzie miał dziewczynę. 
Chris: W takim razie znajdź mu jakąś, mnie do tego nie mieszaj. 
Kim: Myślałam właśnie o Tobie. 
Chris: Tylko Ty mogłaś wpaść na taki idiotyczny pomysł. Nie ma mowy! Powiedziałam Ci już wcześniej – nie próbuj mnie z nikim swatać i nic się nie zmieniło. 
Kim: Pomyśl tylko: moglibyśmy spotykać się we czwórkę. Będzie super! tak bardzo potrzebujesz nowego chłopaka. Jak długo to już trwa? Pół roku?
Chris: Nie potrzebuję chłopaka. Nie jestem Tobą. 
Kim: Ok, to może chociaż wejdziemy do środka i posiedzimy trochę? Poznasz ich lepiej.
Chris: Nie dzięki. Wracam do domu.
W tym momencie drzwi się otworzyły i stanął w nich Sean. 
Sean: Oh, to Wy! Słyszałem głosy i chciałem zobaczyć kto to. Wchodzicie?
Kim z promiennym uśmiechem: Oczywiście!
Wepchnęła Chris do środka zanim ta zdążyła cokolwiek powiedzieć.


Previous // Next


A few days later, in front of Sean’s house
Chris: Can you tell me why the hell you dragged me here?
Kim: Just don’t get angry, ok?
Chris: For Christ’s sake, spit it out.
Kim: I just thought Gavin would stop bothering me and Sean if he got a girlfriend himself.
Chris: Then find one for him, don’t involve me in this.
Kim: You’re the person I had in mind.
Chris: Only you could’ve come up with such an idiotic idea! No way! I told you before – don’t try to fix me up with someone, and nothing has changed.
Kim: But just think about it: the four of us could meet together! It’d be great! You need a newboyfriend so badly. How long has it been? Half a year?
Chris: I don’t need a boyfriend. I’m not like you.
Kim: Ok, but maybe we can at least go inside and sit for a while? You’ll get to know them better.
Chris: No thanks, I’m going home.
At that moment the door opened and in the doorway stood Sean.
Sean: Oh, it’s you! I heard voices and wanted to see who it was. You coming in?
Kim with a radiant smile: Of course! – and she pushed Chris inside.


Kilka dni później przed domem Seana.
19:30 
Chris: Możesz mi wytłumaczyć, po cholerę mnie tu przyprowadziłaś?
Kim: Tylko się nie wściekaj, dobrze?
Chris: Na litość boską, wykrztuś to.
Kim: Pomyślałam, że Gavin przestanie się czepiać mnie i Seana, jeśli sam będzie miał dziewczynę. 
Chris: W takim razie znajdź mu jakąś, mnie do tego nie mieszaj. 
Kim: Myślałam właśnie o Tobie. 
Chris: Tylko Ty mogłaś wpaść na taki idiotyczny pomysł. Nie ma mowy! Powiedziałam Ci już wcześniej – nie próbuj mnie z nikim swatać i nic się nie zmieniło. 
Kim: Pomyśl tylko: moglibyśmy spotykać się we czwórkę. Będzie super! tak bardzo potrzebujesz nowego chłopaka. Jak długo to już trwa? Pół roku?
Chris: Nie potrzebuję chłopaka. Nie jestem Tobą. 
Kim: Ok, to może chociaż wejdziemy do środka i posiedzimy trochę? Poznasz ich lepiej.
Chris: Nie dzięki. Wracam do domu.
W tym momencie drzwi się otworzyły i stanął w nich Sean. 
Sean: Oh, to Wy! Słyszałem głosy i chciałem zobaczyć kto to. Wchodzicie?
Kim z promiennym uśmiechem: Oczywiście!
Wepchnęła Chris do środka zanim ta zdążyła cokolwiek powiedzieć.


Previous // Next


Dexter: They offered me a contract.
Chris: How long?
Dexter: Three years.
Chris: Congratulations.
Dexter: I haven’t made up my mind yet.
Chris: I made it for you… You have to go.
Dexter: I don’t know if I want to…
Chris: You have to! It’s your only chance! You can’t let it go.
Dexter: But…
Chris: There is no “but”. If you don’t go, you’ll regret it for the rest of your life and I don’t want to be the cause.
Dexter: But without you…
Chris: With or without me… it doesn’t matter. You are the best! Don’t waste it!
Dexter: We can still call each other or exchange emails…
Chris: NO, you have to focus on what is most important for you. I can’t keep you only for myself, it would be unfair.
Dexter: Fuck! FUCK! FUUUCK!
Chris: Goodbye, Dexter… 


Dexter: Zaproponowali mi kontrakt.
Chris: Jak długo?
Dexter: Trzy lata.
Chris: Gratuluję.
Dexter: Nie podjąłem jeszcze decyzji.
Chris: Zrobiłam to za Ciebie… Musisz jechać.
Dexter: Nie wiem czy chcę…
Chris: Musisz! To Twoja jedyna szansa! Nie możesz odpuścić.
Dexter: Ale…
Chris: Nie ma żadnego ‘ale’. Jeśli nie pojedziesz, będziesz żałował tego do końca życia, a ja nie chcę być tego powodem.
Dexter: Ale bez Ciebie…
Chris: Ze mną, czy beze mnie… to się nie liczy. Jesteś najlepszy! Nie zmarnuj tego!
Dexter: Możemy dzwonić do siebie albo pisać maile…
Chris: Nie, musisz skupić się na tym co jest dla Ciebie najważniejsze. Nie mogę zatrzymać Ciebie tylko dla siebie, to byłoby niesprawiedliwe.
Dexter: Fuck! FUCK! FUUUCK!
Chris: Żegnaj, Dexter…


Previous // Next 


Dexter: They offered me a contract.
Chris: How long?
Dexter: Three years.
Chris: Congratulations.
Dexter: I haven’t made up my mind yet.
Chris: I made it for you… You have to go.
Dexter: I don’t know if I want to…
Chris: You have to! It’s your only chance! You can’t let it go.
Dexter: But…
Chris: There is no “but”. If you don’t go, you’ll regret it for the rest of your life and I don’t want to be the cause.
Dexter: But without you…
Chris: With or without me… it doesn’t matter. You are the best! Don’t waste it!
Dexter: We can still call each other or exchange emails…
Chris: NO, you have to focus on what is most important for you. I can’t keep you only for myself, it would be unfair.
Dexter: Fuck! FUCK! FUUUCK!
Chris: Goodbye, Dexter… 


Dexter: Zaproponowali mi kontrakt.
Chris: Jak długo?
Dexter: Trzy lata.
Chris: Gratuluję.
Dexter: Nie podjąłem jeszcze decyzji.
Chris: Zrobiłam to za Ciebie… Musisz jechać.
Dexter: Nie wiem czy chcę…
Chris: Musisz! To Twoja jedyna szansa! Nie możesz odpuścić.
Dexter: Ale…
Chris: Nie ma żadnego ‘ale’. Jeśli nie pojedziesz, będziesz żałował tego do końca życia, a ja nie chcę być tego powodem.
Dexter: Ale bez Ciebie…
Chris: Ze mną, czy beze mnie… to się nie liczy. Jesteś najlepszy! Nie zmarnuj tego!
Dexter: Możemy dzwonić do siebie albo pisać maile…
Chris: Nie, musisz skupić się na tym co jest dla Ciebie najważniejsze. Nie mogę zatrzymać Ciebie tylko dla siebie, to byłoby niesprawiedliwe.
Dexter: Fuck! FUCK! FUUUCK!
Chris: Żegnaj, Dexter…


Previous // Next 


Logan put down his guitar, pissed off: No point dragging this rehearsal any further, you’re playing hopelessly badly today, Chris!
Chris: Sorry guys, I’m not feeling well today.
Logan: What is wrong with you?
Noodle: Hey, don’t be so hard on her!
Logan: Shut up Noodle. We either apply ourselves or we stop meeting altogether.
Chris: Sorry, I know I fucked up… .
Logan: So don’t waste our time!
Chris: Please, let’s try again.
Logan: No, I’m done.
He left the room whispering some taboo words.
Noodle: Don’t worry about him.
Chris: He is right. I’ve been screwing up lately.
Noodle: Everyone has his bad days from time to time.
Chris: But mine never seem to end…
Noodle: Why are you tormenting yourself? Did you have to sing that particular song?
Chris: I can’t help it. I miss him…
Noodle: I miss him too but you have to face the fact that he will never be back with the band or with you.
Chris: I know but it’s so hard… to just forget.
Noodle: You can’t forget. You can only wait until the memories and the emotions fade away. Let me hug you. 
Chris whispering: Thank you Noodle.
Noodle: You’re welcome. 


12:30
Logan odstawił swoją gitarę wkurwiony.
Logan: Nie ma sensu ciągnąć tej próby ani chwili dłużej. Grasz dzisiaj beznadziejnie Chris!
Chris: Sorry, nie czuję się dzisiaj najlepiej.
Logan: Co się z Tobą dzieje?
Noodle: Hej, nie bądź dla niej taki ostry!
Logan: Zamknij się Noodle. Albo będziemy się przykładać, albo darujmy sobie te spotkania.
Chris: Sorry, wiem że nawaliłam…
Logan: Więc nie marnuj naszego czasu!
Chris: Proszę, spróbujmy jeszcze raz.
Logan: Nie, mam dość.
Wyszedł szepcząc przekleństwa pod nosem.
Noodle: Nie przejmuj się nim.
Chris: Ma rację. Nie wychodzi mi ostatnio.
Noodle: Każdy od czasu do czasu ma swoje gorsze dni.
Chris: Moje wydają się nie mieć końca…
Noodle: Dlaczego tak się dręczysz? Musiałaś wybrać akurat ten kawałek?
Chris: Nic na to nie poradzę. Tęsknię za nim.
Noodle: Ja też za nim tęsknię, ale musisz sobie uświadomić,  że już nigdy nie wróci. Ani do zespołu, ani do Ciebie.
Chris: Wiem, ale tak trudno jest… po prostu zapomnieć.
Noodle: Nie możesz zapomnieć. Musisz tylko poczekać aż uczucia i emocje przeminął. Chodź, przytulę Cię.
Chris szepcząc: Dzięki Noodle.
Noodle: Bardzo proszę.


Previous // Next


Logan put down his guitar, pissed off: No point dragging this rehearsal any further, you’re playing hopelessly badly today, Chris!
Chris: Sorry guys, I’m not feeling well today.
Logan: What is wrong with you?
Noodle: Hey, don’t be so hard on her!
Logan: Shut up Noodle. We either apply ourselves or we stop meeting altogether.
Chris: Sorry, I know I fucked up… .
Logan: So don’t waste our time!
Chris: Please, let’s try again.
Logan: No, I’m done.
He left the room whispering some taboo words.
Noodle: Don’t worry about him.
Chris: He is right. I’ve been screwing up lately.
Noodle: Everyone has his bad days from time to time.
Chris: But mine never seem to end…
Noodle: Why are you tormenting yourself? Did you have to sing that particular song?
Chris: I can’t help it. I miss him…
Noodle: I miss him too but you have to face the fact that he will never be back with the band or with you.
Chris: I know but it’s so hard… to just forget.
Noodle: You can’t forget. You can only wait until the memories and the emotions fade away. Let me hug you. 
Chris whispering: Thank you Noodle.
Noodle: You’re welcome. 


12:30
Logan odstawił swoją gitarę wkurwiony.
Logan: Nie ma sensu ciągnąć tej próby ani chwili dłużej. Grasz dzisiaj beznadziejnie Chris!
Chris: Sorry, nie czuję się dzisiaj najlepiej.
Logan: Co się z Tobą dzieje?
Noodle: Hej, nie bądź dla niej taki ostry!
Logan: Zamknij się Noodle. Albo będziemy się przykładać, albo darujmy sobie te spotkania.
Chris: Sorry, wiem że nawaliłam…
Logan: Więc nie marnuj naszego czasu!
Chris: Proszę, spróbujmy jeszcze raz.
Logan: Nie, mam dość.
Wyszedł szepcząc przekleństwa pod nosem.
Noodle: Nie przejmuj się nim.
Chris: Ma rację. Nie wychodzi mi ostatnio.
Noodle: Każdy od czasu do czasu ma swoje gorsze dni.
Chris: Moje wydają się nie mieć końca…
Noodle: Dlaczego tak się dręczysz? Musiałaś wybrać akurat ten kawałek?
Chris: Nic na to nie poradzę. Tęsknię za nim.
Noodle: Ja też za nim tęsknię, ale musisz sobie uświadomić,  że już nigdy nie wróci. Ani do zespołu, ani do Ciebie.
Chris: Wiem, ale tak trudno jest… po prostu zapomnieć.
Noodle: Nie możesz zapomnieć. Musisz tylko poczekać aż uczucia i emocje przeminął. Chodź, przytulę Cię.
Chris szepcząc: Dzięki Noodle.
Noodle: Bardzo proszę.


Previous // Next