Chris: Cześć! Gdzie się wszyscy podziali?
Amber: Chłopaki z samego rana pojechali na ryby, a Kimberly chyba jeszcze śpi.
Chris: W takim razie same zjemy śniadanie. Co by tu zjeść? Chyba płatki mi wystarczą.
Amber: Ja dojem sałatkę.
Usiadły przy stole, zapanowała niezręczna cisza.
Amber: Więc… spotykasz się z Gavinem?
Chris: Co? On ci coś takiego powiedział?
Amber: Nie, ale dobrze się dogadujecie, więc myślałam, że no wiesz… jesteście razem.
Chris: To zabawne, bo kiedy przyjechałam sądziłam, że jesteś jego dziewczyną.
Amber: Naprawdę?
Chris: Sprawiacie wrażenie bardzo zżytych ze sobą.
Amber: To dlatego, że znamy się całe wieki. Nie wiem czy wiesz, ale jestem kuzynką Seana, więc spędzaliśmy ze sobą sporo czasu.
Chris: To tak jak ja i Logan.
Amber: Kto?
Chris: Logan… może poznasz go jutro, kiedy przyjedzie. Jest członkiem zespołu.
Amber: To wiesz jak to jest… znasz faceta całe życie i staje się dla Ciebie kimś więcej niż tylko…
Chris: Tak?
Amber: Nie ważne. Gavin, to fajny facet, ale wiesz… jak oni wszyscy ma swoje wady.
Chris: To znaczy?
Amber: To pies na baby, żadnej nie odpuści. Och, wybacz… może nie powinnam tego mówić.
Chris: Nie, dlaczego? Przecież nie mam zamiaru z nim być…
Amber: Nie masz?
Chris: … nie… a dlaczego pytasz?
Amber: No wiesz, babska ciekawość.
Tag: ts4 scars
Chris: Cześć! Gdzie się wszyscy podziali?
Amber: Chłopaki z samego rana pojechali na ryby, a Kimberly chyba jeszcze śpi.
Chris: W takim razie same zjemy śniadanie. Co by tu zjeść? Chyba płatki mi wystarczą.
Amber: Ja dojem sałatkę.
Usiadły przy stole, zapanowała niezręczna cisza.
Amber: Więc… spotykasz się z Gavinem?
Chris: Co? On ci coś takiego powiedział?
Amber: Nie, ale dobrze się dogadujecie, więc myślałam, że no wiesz… jesteście razem.
Chris: To zabawne, bo kiedy przyjechałam sądziłam, że jesteś jego dziewczyną.
Amber: Naprawdę?
Chris: Sprawiacie wrażenie bardzo zżytych ze sobą.
Amber: To dlatego, że znamy się całe wieki. Nie wiem czy wiesz, ale jestem kuzynką Seana, więc spędzaliśmy ze sobą sporo czasu.
Chris: To tak jak ja i Logan.
Amber: Kto?
Chris: Logan… może poznasz go jutro, kiedy przyjedzie. Jest członkiem zespołu.
Amber: To wiesz jak to jest… znasz faceta całe życie i staje się dla Ciebie kimś więcej niż tylko…
Chris: Tak?
Amber: Nie ważne. Gavin, to fajny facet, ale wiesz… jak oni wszyscy ma swoje wady.
Chris: To znaczy?
Amber: To pies na baby, żadnej nie odpuści. Och, wybacz… może nie powinnam tego mówić.
Chris: Nie, dlaczego? Przecież nie mam zamiaru z nim być…
Amber: Nie masz?
Chris: … nie… a dlaczego pytasz?
Amber: No wiesz, babska ciekawość.
Chris: Cześć! Gdzie się wszyscy podziali?
Amber: Chłopaki z samego rana pojechali na ryby, a Kimberly chyba jeszcze śpi.
Chris: W takim razie same zjemy śniadanie. Co by tu zjeść? Chyba płatki mi wystarczą.
Amber: Ja dojem sałatkę.
Usiadły przy stole, zapanowała niezręczna cisza.
Amber: Więc… spotykasz się z Gavinem?
Chris: Co? On ci coś takiego powiedział?
Amber: Nie, ale dobrze się dogadujecie, więc myślałam, że no wiesz… jesteście razem.
Chris: To zabawne, bo kiedy przyjechałam sądziłam, że jesteś jego dziewczyną.
Amber: Naprawdę?
Chris: Sprawiacie wrażenie bardzo zżytych ze sobą.
Amber: To dlatego, że znamy się całe wieki. Nie wiem czy wiesz, ale jestem kuzynką Seana, więc spędzaliśmy ze sobą sporo czasu.
Chris: To tak jak ja i Logan.
Amber: Kto?
Chris: Logan… może poznasz go jutro, kiedy przyjedzie. Jest członkiem zespołu.
Amber: To wiesz jak to jest… znasz faceta całe życie i staje się dla Ciebie kimś więcej niż tylko…
Chris: Tak?
Amber: Nie ważne. Gavin, to fajny facet, ale wiesz… jak oni wszyscy ma swoje wady.
Chris: To znaczy?
Amber: To pies na baby, żadnej nie odpuści. Och, wybacz… może nie powinnam tego mówić.
Chris: Nie, dlaczego? Przecież nie mam zamiaru z nim być…
Amber: Nie masz?
Chris: … nie… a dlaczego pytasz?
Amber: No wiesz, babska ciekawość.























