Powoli odzyskiwała świadomość. Ból głowy rozsadzał jej czaszkę. Niesmak w ustach napawał obrzydzeniem i potwornie chciało jej się pić. Ruszyła się niemrawo, żeby rozruszać zdrętwiałą rękę. Wszystko dookoła wirowało, więc odruchowo złapała się za głowę, przy okazji trącając jakieś obce ciało. Zamarła na chwilę kiedy uświadomiła sobie, że nie jest sama. Przeklęła soczyście w duchu. Znowu przespała się z kimś po pijaku! Otworzyła nieśmiało oczy w obawie przed rażącym światłem. Miała mgliste pojęcie o tym co zaszło wieczorem, więc chciała jak najszybciej dowiedzieć się kto obok niej leży. Kiedy zobaczyła twarz Hiro zlał ją zimny pot i niemal momentalnie otrzeźwiała. Nie! Kurwa! To nie możliwe! Usiadła szybko na łóżku, co tylko spotęgowało ból głowy.
Nagły ruch go obudził, więc odwrócił się do niej leniwie i jeszcze z zamkniętymi oczami zapytał:
Hiro: Która godzina?
Chris: Nie wiem…
Hiro: Cześć tak w ogóle.
Chris: Cześć….
Nie mogła wykrztusić więcej ani słowa. Poczuła ucisk w klatce. Znowu wszystko spierdoliła. Przespała się z Hiro. Najlepszym kumplem Gavina. Nie mogła w to uwierzyć.
Hiro: Jak się czujesz?
Chris: C-co?
Hiro: Musisz mieć niezłego kaca. Wczoraj dałaś ostro czadu.
Chris: Tak?
Przeciągnął się i spojrzała na nią badawczo.
Hiro: Nic nie pamiętasz?
Pokręciła przecząco głową.
Chris: Pamiętam, że tańczyliśmy, później piliśmy whisky… a później… nic. Hiro?
Hiro: Mmm?
Mruknął.
Chris: Czy my… no wiesz?
Hiro: Chris, byłaś tak nawalona, że byłbym ostatnim chujem gdybym się z Tobą przespał.
Chris: Sorry… musiałam zapytać…. więc… jak to się stało że…
Hiro: Na pewno chcesz to usłyszeć?
Przytaknęła tylko głową.
Hiro: Od czego by tu zacząć… sporo wypiliśmy, trochę tańczyliśmy, a później zaczęłaś rzygać… niestety na moją koszulkę. Odprowadziłem Ciebie do sypialni, a że nie chciałaś mnie stąd wypuścić, to zostałem z Tobą na trochę i wychodzi na to, że sam zasnąłem.
Chris: Zjebałam Ci wieczór.
Hiro: No co Ty… nie sądziłem że dostanę noworocznego hafta, ale oprócz tego bawiłem się świetnie.
Pragnienie znowu dało o sobie znać, więc postanowiła zwlec się z łóżka. Kiedy tylko spuściła nogi na podłogę bardzo pożałowała tej decyzji. Świat ponownie zawirował. Jęknęła pod nosem i znowu złapała się za głowę. Spojrzał na nią z przejęciem.
Hiro: Tak bardzo boli?
Chris: No… i tak bardzo mi głupio!
Hiro: Daj spokój… byłem tak samo nawalony.
Chris: Hiro?
Hiro: Co?
Chris: Dzięki.
Hiro: Spoko. Idę spenetrować lodówkę, chcesz coś?
Chris: I tak nie wiesz gdzie leżą prochy przeciwbólowe, więc pójdę z Tobą…
Tag: theblacks
Powoli odzyskiwała świadomość. Ból głowy rozsadzał jej czaszkę. Niesmak w ustach napawał obrzydzeniem i potwornie chciało jej się pić. Ruszyła się niemrawo, żeby rozruszać zdrętwiałą rękę. Wszystko dookoła wirowało, więc odruchowo złapała się za głowę, przy okazji trącając jakieś obce ciało. Zamarła na chwilę kiedy uświadomiła sobie, że nie jest sama. Przeklęła soczyście w duchu. Znowu przespała się z kimś po pijaku! Otworzyła nieśmiało oczy w obawie przed rażącym światłem. Miała mgliste pojęcie o tym co zaszło wieczorem, więc chciała jak najszybciej dowiedzieć się kto obok niej leży. Kiedy zobaczyła twarz Hiro zlał ją zimny pot i niemal momentalnie otrzeźwiała. Nie! Kurwa! To nie możliwe! Usiadła szybko na łóżku, co tylko spotęgowało ból głowy.
Nagły ruch go obudził, więc odwrócił się do niej leniwie i jeszcze z zamkniętymi oczami zapytał:
Hiro: Która godzina?
Chris: Nie wiem…
Hiro: Cześć tak w ogóle.
Chris: Cześć….
Nie mogła wykrztusić więcej ani słowa. Poczuła ucisk w klatce. Znowu wszystko spierdoliła. Przespała się z Hiro. Najlepszym kumplem Gavina. Nie mogła w to uwierzyć.
Hiro: Jak się czujesz?
Chris: C-co?
Hiro: Musisz mieć niezłego kaca. Wczoraj dałaś ostro czadu.
Chris: Tak?
Przeciągnął się i spojrzała na nią badawczo.
Hiro: Nic nie pamiętasz?
Pokręciła przecząco głową.
Chris: Pamiętam, że tańczyliśmy, później piliśmy whisky… a później… nic. Hiro?
Hiro: Mmm?
Mruknął.
Chris: Czy my… no wiesz?
Hiro: Chris, byłaś tak nawalona, że byłbym ostatnim chujem gdybym się z Tobą przespał.
Chris: Sorry… musiałam zapytać…. więc… jak to się stało że…
Hiro: Na pewno chcesz to usłyszeć?
Przytaknęła tylko głową.
Hiro: Od czego by tu zacząć… sporo wypiliśmy, trochę tańczyliśmy, a później zaczęłaś rzygać… niestety na moją koszulkę. Odprowadziłem Ciebie do sypialni, a że nie chciałaś mnie stąd wypuścić, to zostałem z Tobą na trochę i wychodzi na to, że sam zasnąłem.
Chris: Zjebałam Ci wieczór.
Hiro: No co Ty… nie sądziłem że dostanę noworocznego hafta, ale oprócz tego bawiłem się świetnie.
Pragnienie znowu dało o sobie znać, więc postanowiła zwlec się z łóżka. Kiedy tylko spuściła nogi na podłogę bardzo pożałowała tej decyzji. Świat ponownie zawirował. Jęknęła pod nosem i znowu złapała się za głowę. Spojrzał na nią z przejęciem.
Hiro: Tak bardzo boli?
Chris: No… i tak bardzo mi głupio!
Hiro: Daj spokój… byłem tak samo nawalony.
Chris: Hiro?
Hiro: Co?
Chris: Dzięki.
Hiro: Spoko. Idę spenetrować lodówkę, chcesz coś?
Chris: I tak nie wiesz gdzie leżą prochy przeciwbólowe, więc pójdę z Tobą…
Powoli odzyskiwała świadomość. Ból głowy rozsadzał jej czaszkę. Niesmak w ustach napawał obrzydzeniem i potwornie chciało jej się pić. Ruszyła się niemrawo, żeby rozruszać zdrętwiałą rękę. Wszystko dookoła wirowało, więc odruchowo złapała się za głowę, przy okazji trącając jakieś obce ciało. Zamarła na chwilę kiedy uświadomiła sobie, że nie jest sama. Przeklęła soczyście w duchu. Znowu przespała się z kimś po pijaku! Otworzyła nieśmiało oczy w obawie przed rażącym światłem. Miała mgliste pojęcie o tym co zaszło wieczorem, więc chciała jak najszybciej dowiedzieć się kto obok niej leży. Kiedy zobaczyła twarz Hiro zlał ją zimny pot i niemal momentalnie otrzeźwiała. Nie! Kurwa! To nie możliwe! Usiadła szybko na łóżku, co tylko spotęgowało ból głowy.
Nagły ruch go obudził, więc odwrócił się do niej leniwie i jeszcze z zamkniętymi oczami zapytał:
Hiro: Która godzina?
Chris: Nie wiem…
Hiro: Cześć tak w ogóle.
Chris: Cześć….
Nie mogła wykrztusić więcej ani słowa. Poczuła ucisk w klatce. Znowu wszystko spierdoliła. Przespała się z Hiro. Najlepszym kumplem Gavina. Nie mogła w to uwierzyć.
Hiro: Jak się czujesz?
Chris: C-co?
Hiro: Musisz mieć niezłego kaca. Wczoraj dałaś ostro czadu.
Chris: Tak?
Przeciągnął się i spojrzała na nią badawczo.
Hiro: Nic nie pamiętasz?
Pokręciła przecząco głową.
Chris: Pamiętam, że tańczyliśmy, później piliśmy whisky… a później… nic. Hiro?
Hiro: Mmm?
Mruknął.
Chris: Czy my… no wiesz?
Hiro: Chris, byłaś tak nawalona, że byłbym ostatnim chujem gdybym się z Tobą przespał.
Chris: Sorry… musiałam zapytać…. więc… jak to się stało że…
Hiro: Na pewno chcesz to usłyszeć?
Przytaknęła tylko głową.
Hiro: Od czego by tu zacząć… sporo wypiliśmy, trochę tańczyliśmy, a później zaczęłaś rzygać… niestety na moją koszulkę. Odprowadziłem Ciebie do sypialni, a że nie chciałaś mnie stąd wypuścić, to zostałem z Tobą na trochę i wychodzi na to, że sam zasnąłem.
Chris: Zjebałam Ci wieczór.
Hiro: No co Ty… nie sądziłem że dostanę noworocznego hafta, ale oprócz tego bawiłem się świetnie.
Pragnienie znowu dało o sobie znać, więc postanowiła zwlec się z łóżka. Kiedy tylko spuściła nogi na podłogę bardzo pożałowała tej decyzji. Świat ponownie zawirował. Jęknęła pod nosem i znowu złapała się za głowę. Spojrzał na nią z przejęciem.
Hiro: Tak bardzo boli?
Chris: No… i tak bardzo mi głupio!
Hiro: Daj spokój… byłem tak samo nawalony.
Chris: Hiro?
Hiro: Co?
Chris: Dzięki.
Hiro: Spoko. Idę spenetrować lodówkę, chcesz coś?
Chris: I tak nie wiesz gdzie leżą prochy przeciwbólowe, więc pójdę z Tobą…





























