Logan: Christine… wyglądasz zjawiskowo!
Chris: Dzięki, Ty też niczego sobie. Pasuje Ci ten smoking.
Tag: simblr
Sobota 19:03
Kim: Tadaaam! Ja wygląda?
Logan:Jest … ok.
Kim: OK!? same paznokcie zajęły godzinę… a co dopiero reszta! Męczyłam się całe popołudnie, żeby ją doprowadzić do stanu używalności, a Ty potrafisz wykrztusić tylko ok!?
Chris: Stanu używalności? Kim, ja tu stoję!
Kim: Wiem! I wyglądasz zajebiście. Ten niewdzięczny łajdak powinien docenić to, co dla niego zrobiłam… to znaczy Ty zrobiłaś.
Chris: Kimie dzięki za pomoc. Jak zawsze jesteś nieoceniona w tych sprawach!
Logan: Możemy już iść?
Chris: Tak.
Kim: Bawcie się dobrze! Chrisie pamiętaj żeby zrobić zdjęcia sławnym i bogatym. Chcę wszystko później obejrzeć.
Chris: Żartujesz sobie?
Kim: Po tym wszystkim co dla Ciebie zrobiłam chyba możesz kliknąć kilka głupich zdjęć?
Chris: Ok, ok… Nie mogę uwierzyć, że się na to godzę.
Sobota 19:03
Kim: Tadaaam! Ja wygląda?
Logan:Jest … ok.
Kim: OK!? same paznokcie zajęły godzinę… a co dopiero reszta! Męczyłam się całe popołudnie, żeby ją doprowadzić do stanu używalności, a Ty potrafisz wykrztusić tylko ok!?
Chris: Stanu używalności? Kim, ja tu stoję!
Kim: Wiem! I wyglądasz zajebiście. Ten niewdzięczny łajdak powinien docenić to, co dla niego zrobiłam… to znaczy Ty zrobiłaś.
Chris: Kimie dzięki za pomoc. Jak zawsze jesteś nieoceniona w tych sprawach!
Logan: Możemy już iść?
Chris: Tak.
Kim: Bawcie się dobrze! Chrisie pamiętaj żeby zrobić zdjęcia sławnym i bogatym. Chcę wszystko później obejrzeć.
Chris: Żartujesz sobie?
Kim: Po tym wszystkim co dla Ciebie zrobiłam chyba możesz kliknąć kilka głupich zdjęć?
Chris: Ok, ok… Nie mogę uwierzyć, że się na to godzę.
Sobota 19:03
Kim: Tadaaam! Ja wygląda?
Logan:Jest … ok.
Kim: OK!? same paznokcie zajęły godzinę… a co dopiero reszta! Męczyłam się całe popołudnie, żeby ją doprowadzić do stanu używalności, a Ty potrafisz wykrztusić tylko ok!?
Chris: Stanu używalności? Kim, ja tu stoję!
Kim: Wiem! I wyglądasz zajebiście. Ten niewdzięczny łajdak powinien docenić to, co dla niego zrobiłam… to znaczy Ty zrobiłaś.
Chris: Kimie dzięki za pomoc. Jak zawsze jesteś nieoceniona w tych sprawach!
Logan: Możemy już iść?
Chris: Tak.
Kim: Bawcie się dobrze! Chrisie pamiętaj żeby zrobić zdjęcia sławnym i bogatym. Chcę wszystko później obejrzeć.
Chris: Żartujesz sobie?
Kim: Po tym wszystkim co dla Ciebie zrobiłam chyba możesz kliknąć kilka głupich zdjęć?
Chris: Ok, ok… Nie mogę uwierzyć, że się na to godzę.
Studio 16:27
Kim: Christine?
Chris: Jestem u siebie!
Kim: Gavin pokazał mi Twojego smsa.
Chris: Cześć! Jak minęła podróż?
Kim: Dobrze! Nie zmieniaj tematu. Facet był trochę… skołowany. Pytał się czy wiem coś na ten temat.
Chris: I co powiedziałaś?
Kim: Że nie wiem, żeby sam Ciebie zapytał. A on na to, że wyjechałaś z samego rana bez pożegnania.
Chris: Zapomniałam Ci powiedzieć, że wrócę z Loganem.
Kim: No więc? Co się stało tym razem?
Chris: Kimberly, od dzisiaj przyjmijmy zasadę, że nie rozmawiamy i nie wspominamy o Gavinie. Temat zamknięty. I nie chcę do niego więcej wracać!
Kim: Ale…
Chris: Kimberly, bardzo Ciebie proszę! Uszanuj moją decyzję.
Kim: Więc nie powiesz mi co się stało?
Chris: Doszłam do wniosku, że tak będzie najlepiej. Dla mnie, dla niego, dla wszystkich. Po prostu zakończyłam naszą znajomość.
Kim: Ale wczoraj powiedziałaś, że do niego coś czujesz.
Chris: Myliłam się. Możemy już skończyć tę rozmowę?
Kim: Jasne… Skoro tego chcesz.
Chris: Dziękuję.
Kim: Czyli nie idziesz z nim na randkę?
Chris: Nie idę… ale za to Logan zaprosił mnie na bal, więc mogłabyś… no wiesz… pomóc mi się na jutro przyszykować. Nie wiem co mam włożyć…
Kim: Mam idealną kieckę na tę okazję! Poczekaj, zaraz przyniosę!
Chris: Nie śpiesz się! To dopiero jutro.
Studio 16:27
Kim: Christine?
Chris: Jestem u siebie!
Kim: Gavin pokazał mi Twojego smsa.
Chris: Cześć! Jak minęła podróż?
Kim: Dobrze! Nie zmieniaj tematu. Facet był trochę… skołowany. Pytał się czy wiem coś na ten temat.
Chris: I co powiedziałaś?
Kim: Że nie wiem, żeby sam Ciebie zapytał. A on na to, że wyjechałaś z samego rana bez pożegnania.
Chris: Zapomniałam Ci powiedzieć, że wrócę z Loganem.
Kim: No więc? Co się stało tym razem?
Chris: Kimberly, od dzisiaj przyjmijmy zasadę, że nie rozmawiamy i nie wspominamy o Gavinie. Temat zamknięty. I nie chcę do niego więcej wracać!
Kim: Ale…
Chris: Kimberly, bardzo Ciebie proszę! Uszanuj moją decyzję.
Kim: Więc nie powiesz mi co się stało?
Chris: Doszłam do wniosku, że tak będzie najlepiej. Dla mnie, dla niego, dla wszystkich. Po prostu zakończyłam naszą znajomość.
Kim: Ale wczoraj powiedziałaś, że do niego coś czujesz.
Chris: Myliłam się. Możemy już skończyć tę rozmowę?
Kim: Jasne… Skoro tego chcesz.
Chris: Dziękuję.
Kim: Czyli nie idziesz z nim na randkę?
Chris: Nie idę… ale za to Logan zaprosił mnie na bal, więc mogłabyś… no wiesz… pomóc mi się na jutro przyszykować. Nie wiem co mam włożyć…
Kim: Mam idealną kieckę na tę okazję! Poczekaj, zaraz przyniosę!
Chris: Nie śpiesz się! To dopiero jutro.
Chris dostaje smsa od Gavina.
Gavin: Wyjechałaś już? Bez pożegnania?
Chris: Szuja! Jeszcze ma czelność…
Logan: Co?
Chris: Nic, nic… mówiłam do siebie.
Drugi sms:
Gavin: Widzimy się jutro o 20?
Logan: Christine, masz jakieś plany na jutro?
Chris: A co?
Logan: Dostałem zaproszenie na bal charytatywny. Nie chciałabyś pójść ze mną?
Chris: Z przyjemnością! Nie ma to jak darmowe drinki i jedzenie!
Chris odpisuje: Wybacz… To zaszło za daleko. Zapomnij o mnie i nie dzwoń… Nigdy więcej.
Chris dostaje smsa od Gavina.
Gavin: Wyjechałaś już? Bez pożegnania?
Chris: Szuja! Jeszcze ma czelność…
Logan: Co?
Chris: Nic, nic… mówiłam do siebie.
Drugi sms:
Gavin: Widzimy się jutro o 20?
Logan: Christine, masz jakieś plany na jutro?
Chris: A co?
Logan: Dostałem zaproszenie na bal charytatywny. Nie chciałabyś pójść ze mną?
Chris: Z przyjemnością! Nie ma to jak darmowe drinki i jedzenie!
Chris odpisuje: Wybacz… To zaszło za daleko. Zapomnij o mnie i nie dzwoń… Nigdy więcej.
Chris dostaje smsa od Gavina.
Gavin: Wyjechałaś już? Bez pożegnania?
Chris: Szuja! Jeszcze ma czelność…
Logan: Co?
Chris: Nic, nic… mówiłam do siebie.
Drugi sms:
Gavin: Widzimy się jutro o 20?
Logan: Christine, masz jakieś plany na jutro?
Chris: A co?
Logan: Dostałem zaproszenie na bal charytatywny. Nie chciałabyś pójść ze mną?
Chris: Z przyjemnością! Nie ma to jak darmowe drinki i jedzenie!
Chris odpisuje: Wybacz… To zaszło za daleko. Zapomnij o mnie i nie dzwoń… Nigdy więcej.






































































