Amber: O! Jesteście! Zajrzałam do Ciebie Gavin… to znaczy chciałam Ciebie zawołać na śniadanie i nie mogłam Ciebie znaleźć…
Gavin: Zasnęliśmy na tarasie.
Chris zakłopotana: To był przypadek…. 
Kim: Nareszcie jesteście gołąbeczki! 
Chris i Amber jednocześnie: Gołąbeczki? 
Amber: ummm..
Chris zmieszana: Muszę…eeee…iść.
Gavin: Co gotujecie? 
Amber: Naleśniki. Masz ochotę?
Gavin: Jasne, umieram z głodu. Ale najpierw wezmę prysznic.
Amber: Zrobię dla Ciebie świeże jak wyjdziesz.
Gavin: Dzięki.


Previous // Next 


Amber: O! Jesteście! Zajrzałam do Ciebie Gavin… to znaczy chciałam Ciebie zawołać na śniadanie i nie mogłam Ciebie znaleźć…
Gavin: Zasnęliśmy na tarasie.
Chris zakłopotana: To był przypadek…. 
Kim: Nareszcie jesteście gołąbeczki! 
Chris i Amber jednocześnie: Gołąbeczki? 
Amber: ummm..
Chris zmieszana: Muszę…eeee…iść.
Gavin: Co gotujecie? 
Amber: Naleśniki. Masz ochotę?
Gavin: Jasne, umieram z głodu. Ale najpierw wezmę prysznic.
Amber: Zrobię dla Ciebie świeże jak wyjdziesz.
Gavin: Dzięki.


Previous // Next 


Amber: O! Jesteście! Zajrzałam do Ciebie Gavin… to znaczy chciałam Ciebie zawołać na śniadanie i nie mogłam Ciebie znaleźć…
Gavin: Zasnęliśmy na tarasie.
Chris zakłopotana: To był przypadek…. 
Kim: Nareszcie jesteście gołąbeczki! 
Chris i Amber jednocześnie: Gołąbeczki? 
Amber: ummm..
Chris zmieszana: Muszę…eeee…iść.
Gavin: Co gotujecie? 
Amber: Naleśniki. Masz ochotę?
Gavin: Jasne, umieram z głodu. Ale najpierw wezmę prysznic.
Amber: Zrobię dla Ciebie świeże jak wyjdziesz.
Gavin: Dzięki.


Previous // Next 


Nad ranem…

Gavin: Skarbie? Chris? Christine? 
Chris: Co? Gdzie ja jestem? OMG!!! Zasnęłam!
Gavin ziewając: Ja też… To nasza pierwsza noc spędzona razem… to znaczy pierwszy raz widzisz mnie po przebudzeniu.
Chris: eeee…
Gavin flirciarsko: Musimy to kiedyś powtórzyć. 
Chris zmieszana: ehehehe


Previous // Next


Nad ranem…

Gavin: Skarbie? Chris? Christine? 
Chris: Co? Gdzie ja jestem? OMG!!! Zasnęłam!
Gavin ziewając: Ja też… To nasza pierwsza noc spędzona razem… to znaczy pierwszy raz widzisz mnie po przebudzeniu.
Chris: eeee…
Gavin flirciarsko: Musimy to kiedyś powtórzyć. 
Chris zmieszana: ehehehe


Previous // Next


Gavin: Zaczekaj chwilę, zaraz wracam.
Chris: Co knujesz? 
Gavin: Obiecuję, że nic sprośnego.
Wrócił po chwili z dwoma kocami. Jeden rozłożył na tarasie, drugim opatulił Chris.
Chris: Co to ma znaczyć?
Gavin: Jeden, żeby było wygodnie, drugi, żeby było Ci ciepło. Chodź.
Chris: No nie wiem. 
Gavin: Od gapienia się w górę rozboli nas szyja.
Chris: A nie powinieneś być teraz ze swoją dziewczyną?
Gavin: ?
Chris: Amber?
Gavin: Nie jest moją dziewczyną…
Chris: Oh… Wyglądało na to że jesteście bardzo blisko…
Gavin: Można tak powiedzieć… Jesteśmy przyjaciółmi. 
Chris: Ach tak.


Previous // Next


Gavin: Zaczekaj chwilę, zaraz wracam.
Chris: Co knujesz? 
Gavin: Obiecuję, że nic sprośnego.
Wrócił po chwili z dwoma kocami. Jeden rozłożył na tarasie, drugim opatulił Chris.
Chris: Co to ma znaczyć?
Gavin: Jeden, żeby było wygodnie, drugi, żeby było Ci ciepło. Chodź.
Chris: No nie wiem. 
Gavin: Od gapienia się w górę rozboli nas szyja.
Chris: A nie powinieneś być teraz ze swoją dziewczyną?
Gavin: ?
Chris: Amber?
Gavin: Nie jest moją dziewczyną…
Chris: Oh… Wyglądało na to że jesteście bardzo blisko…
Gavin: Można tak powiedzieć… Jesteśmy przyjaciółmi. 
Chris: Ach tak.


Previous // Next


Gavin: Zaczekaj chwilę, zaraz wracam.
Chris: Co knujesz? 
Gavin: Obiecuję, że nic sprośnego.
Wrócił po chwili z dwoma kocami. Jeden rozłożył na tarasie, drugim opatulił Chris.
Chris: Co to ma znaczyć?
Gavin: Jeden, żeby było wygodnie, drugi, żeby było Ci ciepło. Chodź.
Chris: No nie wiem. 
Gavin: Od gapienia się w górę rozboli nas szyja.
Chris: A nie powinieneś być teraz ze swoją dziewczyną?
Gavin: ?
Chris: Amber?
Gavin: Nie jest moją dziewczyną…
Chris: Oh… Wyglądało na to że jesteście bardzo blisko…
Gavin: Można tak powiedzieć… Jesteśmy przyjaciółmi. 
Chris: Ach tak.


Previous // Next


Gavin: Świetny był ten utwór…
Chris: Dzięki…
Gavin: O kim był? 
Chris: Czy to ważne? 
Gavin: Nie … ale widać, że wiele dla Ciebie znaczył…
Chris: Tak… kiedyś wiele…
Gavin: To było dawno?
Chris: Mam wrażenie że wieki temu… a czasami, że przed chwilą…
Gavin: Przepraszam…
Chris:? 
Gavin: Może nie chcesz o tym rozmawiać..
Chris: Nie jest łatwo… 
Gavin: Zaczynam rozumieć…
Chris:? 
Gavin: Cieszę się, że przyjechałaś.


Previous // Next


Gavin: Świetny był ten utwór…
Chris: Dzięki…
Gavin: O kim był? 
Chris: Czy to ważne? 
Gavin: Nie … ale widać, że wiele dla Ciebie znaczył…
Chris: Tak… kiedyś wiele…
Gavin: To było dawno?
Chris: Mam wrażenie że wieki temu… a czasami, że przed chwilą…
Gavin: Przepraszam…
Chris:? 
Gavin: Może nie chcesz o tym rozmawiać..
Chris: Nie jest łatwo… 
Gavin: Zaczynam rozumieć…
Chris:? 
Gavin: Cieszę się, że przyjechałaś.


Previous // Next