Kim: WiÄ™c spÄ™dziÅ‚aÅ› noc z Gavinem?Â
Chris: To nie tak! SpotkaliÅ›my siÄ™ w nocy i oglÄ…daliÅ›my gwiazdy… do niczego wiÄ™cej nie doszÅ‚o.Â
Kim: OczywiÅ›cie.. sami we dwoje .. oglÄ…dali gwiazdy… zasnÄ™li.. jak romantycznie!
Chris: Czy Ty zawsze musisz wszystko sprowadzać do…
Kim: Chrisie … cieszÄ™ siÄ™ że zaczyna Wam siÄ™ ukÅ‚adać.Â
Chris: Nie ma żadnych nas!
Kim: Christine… przestaÅ„!Â
Chris: Co?Â
Kim: Przecież to widać goÅ‚ym okiem, że ma do Ciebie sÅ‚abość, a Ty do niego.Â
Chris: Nie jestem na to gotowa…
Kim: Więc kiedy będziesz? Jak się zestarzejesz i cycki Ci obwisną?
Chris: Kimberly!
Kim: No co? Taka jest prawda! Zacznij korzystać z życia! … I przestaÅ„ doÅ‚ować innych! Wczoraj przy ognisku zrobiÅ‚aÅ› taki nastrój, że wszyscy mieli doÅ‚a… Nawet mi z Seanem później nie wyszÅ‚o w łóżku i musiaÅ‚am mu…
Chris: Kimberly! Nie chcÄ™ tego sÅ‚uchać!Â
Kim: Ok, ok…  mówiÄ™ tylko jak jest…Â
Chris: Wiem… Staram siÄ™.Â
Kim: W takim razie bierz siÄ™ za Gavina. Wzroku od Ciebie nie odrywa. Jeszcze trochÄ™ i dostanie zeza.Â
Chris: JeÅ›li dam siÄ™ ponieść emocjom, to znowu wszystko siÄ™ pokrÄ™ci…  Nie jest mi Å‚atwo.
Kim: I sÄ…dzÄ™, że Å‚atwiej nie bÄ™dzie Christine. Czasami trzeba skoczyć na głębokÄ… wodÄ™… eee… Nie to miaÅ‚am na myÅ›li! WyrwaÅ‚o mi siÄ™!
Chris: Kim, nie bÄ…dź taka przeczulona na tym punkcie…Â
Kim: ChciaÅ‚am powiedzieć, że może najlepszym rozwiÄ…zaniem bÄ™dzie nowa miÅ‚ość. Czego siÄ™ tak boisz? Na co jeszcze czekasz? Bo przecież nie na Dexa.Â
Chris: Nie… ale nie chcÄ™ tego znowu przechodzić. Nie teraz…
Kim: Chrisie, jeśli się w końcu nie przełamiesz, ten lęk zostanie i nigdy nie będziesz mogła nikomu zaufać.
Chris: Ale może później… za jakiÅ› czas bÄ™dzie Å‚atwiej? Kiedy już przestanÄ™ kochać Dexa…
Kim: A sÄ…dzisz, że to kiedykolwiek nastÄ…pi?Â
Chris:…
Kim: No właśnie.
Kim: WiÄ™c spÄ™dziÅ‚aÅ› noc z Gavinem?Â
Chris: To nie tak! SpotkaliÅ›my siÄ™ w nocy i oglÄ…daliÅ›my gwiazdy… do niczego wiÄ™cej nie doszÅ‚o.Â
Kim: OczywiÅ›cie.. sami we dwoje .. oglÄ…dali gwiazdy… zasnÄ™li.. jak romantycznie!
Chris: Czy Ty zawsze musisz wszystko sprowadzać do…
Kim: Chrisie … cieszÄ™ siÄ™ że zaczyna Wam siÄ™ ukÅ‚adać.Â
Chris: Nie ma żadnych nas!
Kim: Christine… przestaÅ„!Â
Chris: Co?Â
Kim: Przecież to widać goÅ‚ym okiem, że ma do Ciebie sÅ‚abość, a Ty do niego.Â
Chris: Nie jestem na to gotowa…
Kim: Więc kiedy będziesz? Jak się zestarzejesz i cycki Ci obwisną?
Chris: Kimberly!
Kim: No co? Taka jest prawda! Zacznij korzystać z życia! … I przestaÅ„ doÅ‚ować innych! Wczoraj przy ognisku zrobiÅ‚aÅ› taki nastrój, że wszyscy mieli doÅ‚a… Nawet mi z Seanem później nie wyszÅ‚o w łóżku i musiaÅ‚am mu…
Chris: Kimberly! Nie chcÄ™ tego sÅ‚uchać!Â
Kim: Ok, ok…  mówiÄ™ tylko jak jest…Â
Chris: Wiem… Staram siÄ™.Â
Kim: W takim razie bierz siÄ™ za Gavina. Wzroku od Ciebie nie odrywa. Jeszcze trochÄ™ i dostanie zeza.Â
Chris: JeÅ›li dam siÄ™ ponieść emocjom, to znowu wszystko siÄ™ pokrÄ™ci…  Nie jest mi Å‚atwo.
Kim: I sÄ…dzÄ™, że Å‚atwiej nie bÄ™dzie Christine. Czasami trzeba skoczyć na głębokÄ… wodÄ™… eee… Nie to miaÅ‚am na myÅ›li! WyrwaÅ‚o mi siÄ™!
Chris: Kim, nie bÄ…dź taka przeczulona na tym punkcie…Â
Kim: ChciaÅ‚am powiedzieć, że może najlepszym rozwiÄ…zaniem bÄ™dzie nowa miÅ‚ość. Czego siÄ™ tak boisz? Na co jeszcze czekasz? Bo przecież nie na Dexa.Â
Chris: Nie… ale nie chcÄ™ tego znowu przechodzić. Nie teraz…
Kim: Chrisie, jeśli się w końcu nie przełamiesz, ten lęk zostanie i nigdy nie będziesz mogła nikomu zaufać.
Chris: Ale może później… za jakiÅ› czas bÄ™dzie Å‚atwiej? Kiedy już przestanÄ™ kochać Dexa…
Kim: A sÄ…dzisz, że to kiedykolwiek nastÄ…pi?Â
Chris:…
Kim: No właśnie.







































































