Gavin: Pomóc?
Chris: Nie dzięki, radzę sobie. 
Gavin: Na pewno? 
Chris: Szukam tylko soli… O jest! TrochÄ™ wysoko…
Gavin: Teraz lepiej?
Chris: mhm… już mam.
Gavin: Ok.
Chris: Możesz mnie już puścić.
Gavin: JesteÅ› pewna?
Chris: ummm… tak?


Previous // Next


Gavin: Pomóc?
Chris: Nie dzięki, radzę sobie. 
Gavin: Na pewno? 
Chris: Szukam tylko soli… O jest! TrochÄ™ wysoko…
Gavin: Teraz lepiej?
Chris: mhm… już mam.
Gavin: Ok.
Chris: Możesz mnie już puścić.
Gavin: JesteÅ› pewna?
Chris: ummm… tak?


Previous // Next


Gavin: Pomóc?
Chris: Nie dzięki, radzę sobie. 
Gavin: Na pewno? 
Chris: Szukam tylko soli… O jest! TrochÄ™ wysoko…
Gavin: Teraz lepiej?
Chris: mhm… już mam.
Gavin: Ok.
Chris: Możesz mnie już puścić.
Gavin: JesteÅ› pewna?
Chris: ummm… tak?


Previous // Next


Wieczorem
Hiro: To co porobimy? 
Chris: Może obejrzymy jakiś film? 
Noodle: Tak! Film akcji!
Hiro: A może sci – fi? 
Chris: ProponujÄ™ horror!
Kim: Och Chrisie, wiesz że nie lubię.
Amber: Jestem za!
Chris: Ok, zrobiÄ™ popcorn!


Previous // Next 


Wieczorem
Hiro: To co porobimy? 
Chris: Może obejrzymy jakiś film? 
Noodle: Tak! Film akcji!
Hiro: A może sci – fi? 
Chris: ProponujÄ™ horror!
Kim: Och Chrisie, wiesz że nie lubię.
Amber: Jestem za!
Chris: Ok, zrobiÄ™ popcorn!


Previous // Next 


Wieczorem
Hiro: To co porobimy? 
Chris: Może obejrzymy jakiś film? 
Noodle: Tak! Film akcji!
Hiro: A może sci – fi? 
Chris: ProponujÄ™ horror!
Kim: Och Chrisie, wiesz że nie lubię.
Amber: Jestem za!
Chris: Ok, zrobiÄ™ popcorn!


Previous // Next 


Kim: Więc spędziłaś noc z Gavinem? 
Chris: To nie tak! SpotkaliÅ›my siÄ™ w nocy i oglÄ…daliÅ›my gwiazdy… do niczego wiÄ™cej nie doszÅ‚o. 
Kim: OczywiÅ›cie.. sami we dwoje .. oglÄ…dali gwiazdy… zasnÄ™li.. jak romantycznie!
Chris: Czy Ty zawsze musisz wszystko sprowadzać do…
Kim: Chrisie … cieszÄ™ siÄ™ że zaczyna Wam siÄ™ ukÅ‚adać. 
Chris: Nie ma żadnych nas!
Kim: Christine… przestaÅ„! 
Chris: Co? 
Kim: Przecież to widać gołym okiem, że ma do Ciebie słabość, a Ty do niego. 
Chris: Nie jestem na to gotowa…
Kim: Więc kiedy będziesz? Jak się zestarzejesz i cycki Ci obwisną?
Chris: Kimberly!
Kim: No co? Taka jest prawda! Zacznij korzystać z życia! … I przestaÅ„ doÅ‚ować innych! Wczoraj przy ognisku zrobiÅ‚aÅ› taki nastrój, że wszyscy mieli doÅ‚a… Nawet mi z Seanem później nie wyszÅ‚o w łóżku i musiaÅ‚am mu…
Chris: Kimberly! Nie chcę tego słuchać! 
Kim: Ok, ok…  mówiÄ™ tylko jak jest… 
Chris: Wiem… Staram siÄ™. 
Kim: W takim razie bierz się za Gavina. Wzroku od Ciebie nie odrywa. Jeszcze trochę i dostanie zeza. 
Chris: JeÅ›li dam siÄ™ ponieść emocjom, to znowu wszystko siÄ™ pokrÄ™ci…  Nie jest mi Å‚atwo.
Kim: I sÄ…dzÄ™, że Å‚atwiej nie bÄ™dzie Christine. Czasami trzeba skoczyć na głębokÄ… wodÄ™… eee… Nie to miaÅ‚am na myÅ›li! WyrwaÅ‚o mi siÄ™!
Chris: Kim, nie bÄ…dź taka przeczulona na tym punkcie… 
Kim: Chciałam powiedzieć, że może najlepszym rozwiązaniem będzie nowa miłość. Czego się tak boisz? Na co jeszcze czekasz? Bo przecież nie na Dexa. 
Chris: Nie… ale nie chcÄ™ tego znowu przechodzić. Nie teraz…
Kim: Chrisie, jeśli się w końcu nie przełamiesz, ten lęk zostanie i nigdy nie będziesz mogła nikomu zaufać.
Chris: Ale może później… za jakiÅ› czas bÄ™dzie Å‚atwiej? Kiedy już przestanÄ™ kochać Dexa…
Kim: A sądzisz, że to kiedykolwiek nastąpi? 
Chris:…
Kim: No właśnie.


Previous //Next


Kim: Więc spędziłaś noc z Gavinem? 
Chris: To nie tak! SpotkaliÅ›my siÄ™ w nocy i oglÄ…daliÅ›my gwiazdy… do niczego wiÄ™cej nie doszÅ‚o. 
Kim: OczywiÅ›cie.. sami we dwoje .. oglÄ…dali gwiazdy… zasnÄ™li.. jak romantycznie!
Chris: Czy Ty zawsze musisz wszystko sprowadzać do…
Kim: Chrisie … cieszÄ™ siÄ™ że zaczyna Wam siÄ™ ukÅ‚adać. 
Chris: Nie ma żadnych nas!
Kim: Christine… przestaÅ„! 
Chris: Co? 
Kim: Przecież to widać gołym okiem, że ma do Ciebie słabość, a Ty do niego. 
Chris: Nie jestem na to gotowa…
Kim: Więc kiedy będziesz? Jak się zestarzejesz i cycki Ci obwisną?
Chris: Kimberly!
Kim: No co? Taka jest prawda! Zacznij korzystać z życia! … I przestaÅ„ doÅ‚ować innych! Wczoraj przy ognisku zrobiÅ‚aÅ› taki nastrój, że wszyscy mieli doÅ‚a… Nawet mi z Seanem później nie wyszÅ‚o w łóżku i musiaÅ‚am mu…
Chris: Kimberly! Nie chcę tego słuchać! 
Kim: Ok, ok…  mówiÄ™ tylko jak jest… 
Chris: Wiem… Staram siÄ™. 
Kim: W takim razie bierz się za Gavina. Wzroku od Ciebie nie odrywa. Jeszcze trochę i dostanie zeza. 
Chris: JeÅ›li dam siÄ™ ponieść emocjom, to znowu wszystko siÄ™ pokrÄ™ci…  Nie jest mi Å‚atwo.
Kim: I sÄ…dzÄ™, że Å‚atwiej nie bÄ™dzie Christine. Czasami trzeba skoczyć na głębokÄ… wodÄ™… eee… Nie to miaÅ‚am na myÅ›li! WyrwaÅ‚o mi siÄ™!
Chris: Kim, nie bÄ…dź taka przeczulona na tym punkcie… 
Kim: Chciałam powiedzieć, że może najlepszym rozwiązaniem będzie nowa miłość. Czego się tak boisz? Na co jeszcze czekasz? Bo przecież nie na Dexa. 
Chris: Nie… ale nie chcÄ™ tego znowu przechodzić. Nie teraz…
Kim: Chrisie, jeśli się w końcu nie przełamiesz, ten lęk zostanie i nigdy nie będziesz mogła nikomu zaufać.
Chris: Ale może później… za jakiÅ› czas bÄ™dzie Å‚atwiej? Kiedy już przestanÄ™ kochać Dexa…
Kim: A sądzisz, że to kiedykolwiek nastąpi? 
Chris:…
Kim: No właśnie.


Previous //Next