Czwartek 8:15
Logan: Christine jestem w Studio, ale nikogo nie zastałem. Chciałem z Tobą porozmawiać.
Chris: Mieliśmy odpocząć…
Logan: Przepraszam, zachowałem się jak palant. Miałaś rację… kiedy będziesz?
Chris: Jutro. Nie ma mnie w mieście.
Logan: To gdzie jesteś?
Chris: eee… U Seana. To znaczy zaprosił mnie na kilka dni do swojego domku w górach.
Logan: Tylko Ciebie?
Chris: Nie, jest też Kimberly i Noodle.
Logan: To wszyscy?
Chris: Nie… Gavin też tu jest, jeśli o to Ci chodzi.
Logan: …
Chris: Zaufaj mi.
Logan: Staram się. O której chcesz wrócić? Mogę po Ciebie przyjechać?
Chris: To kawał drogi, będzie Ci się chciało?
Logan: Mam teraz trochę więcej czasu, więc to nie problem.
Chris: No dobra, wyślę Ci adres. To do zobaczenia jutro.
Logan: Ok… Christine?
Chris: Tak?
Logan: …
Chris: Chciałeś coś powiedzieć?
Logan: Tylko, żebyś uważała na siebie.
Chris: Ty też. Do zobaczenia.








































































