Nieznajomy: Chcesz iść do mnie? Mieszkam niedaleko.
Chris: Ok, tylko wezmę swoje rzeczy.
Jess: Gavin, co tu się dzieje?
Chris wtrąciła się zanim zdążył cokolwiek powiedzieć.
Chris z udawanym smutkiem: Nie podobała mu się moja koszulka.
Jess: Że co?
Chris: W sumie miał rację… teraz jest znacznie lepiej.
Jess zwracając się do Gavina: Możesz mi to wytłumaczyć?
Chris: Skarbie mną się nie przejmuj. Nie mogłabym konkurować z takim rozmiarem.
Spojrzała wymownie na duży dekolt Jess.
Chris: Już sobie idę. Jest cały Twój.
Mrugnęła do Gavina i skierowała się w kierunku parkietu.
Chris nucąc pod nosem: Party girl is baaack!
Jess: Gavin, co tu się dzieje?
Chris wtrąciła się zanim zdążył cokolwiek powiedzieć.
Chris z udawanym smutkiem: Nie podobała mu się moja koszulka.
Jess: Że co?
Chris: W sumie miał rację… teraz jest znacznie lepiej.
Jess zwracając się do Gavina: Możesz mi to wytłumaczyć?
Chris: Skarbie mną się nie przejmuj. Nie mogłabym konkurować z takim rozmiarem.
Spojrzała wymownie na duży dekolt Jess.
Chris: Już sobie idę. Jest cały Twój.
Mrugnęła do Gavina i skierowała się w kierunku parkietu.
Chris nucąc pod nosem: Party girl is baaack!
Jess: Gavin, co tu się dzieje?
Chris wtrąciła się zanim zdążył cokolwiek powiedzieć.
Chris z udawanym smutkiem: Nie podobała mu się moja koszulka.
Jess: Że co?
Chris: W sumie miał rację… teraz jest znacznie lepiej.
Jess zwracając się do Gavina: Możesz mi to wytłumaczyć?
Chris: Skarbie mną się nie przejmuj. Nie mogłabym konkurować z takim rozmiarem.
Spojrzała wymownie na duży dekolt Jess.
Chris: Już sobie idę. Jest cały Twój.
Mrugnęła do Gavina i skierowała się w kierunku parkietu.
Chris nucąc pod nosem: Party girl is baaack!
Gavin: Więc… *wskazując palcem na jej koszulkę* Offspring?
Chris: Tak… masz coś do nich?
Gavin: To leśne dziadki.
Chris: Nie znasz się… grają dobrego punk rocka.
Gavin: Chyba mówisz o ich dwóch pierwszych albumach, bo pozostałe ssą.
Chris wstała i usiadła na stoliku, zaraz naprzeciwko Gavina.
Chris: Możesz powtórzyć, bo tam chyba nie usłyszałam?
Przybliżyła się do niego jeszcze bardziej.
Gavin zmieszany: No… są beznadziejni.
Chris: Więc moja koszulka też Ci się nie podoba?
Gavin: Tego nie powiedziałem…
Chris: Skoro tak…
Wstała i jednym ruchem ją ściągnęła.
Chris: Wooha! Nie będziesz musiał już na nią patrzeć.
Gavin: eeee…
Chris: Teraz lepiej?
Gavin: Więc… *wskazując palcem na jej koszulkę* Offspring?
Chris: Tak… masz coś do nich?
Gavin: To leśne dziadki.
Chris: Nie znasz się… grają dobrego punk rocka.
Gavin: Chyba mówisz o ich dwóch pierwszych albumach, bo pozostałe ssą.
Chris wstała i usiadła na stoliku, zaraz naprzeciwko Gavina.
Chris: Możesz powtórzyć, bo tam chyba nie usłyszałam?
Przybliżyła się do niego jeszcze bardziej.
Gavin zmieszany: No… są beznadziejni.
Chris: Więc moja koszulka też Ci się nie podoba?
Gavin: Tego nie powiedziałem…
Chris: Skoro tak…
Wstała i jednym ruchem ją ściągnęła.
Chris: Wooha! Nie będziesz musiał już na nią patrzeć.
Gavin: eeee…
Chris: Teraz lepiej?
































































