17:00 Klub Heaven’s Night
Galerie
Chris: Przepraszam że odrywam Ciebie od obowiązków przez taką błahą sprawę.
Alysha: Nie szkodzi, chętnie zrobię sobie przerwę…. Mogę o coś zapytać?
Chris: Jasne.
Alysha: Długo jesteście razem?
Chris: Czasami mam wrażenie ze zbyt długo. Potrafi być upierdliwy. Z resztą pewnie wiesz coś na ten temat… W końcu z nim pracujesz.
Alysha: Jest wymagający, ale też jest świetnym szefem.
Chris: Na pewno. Ma to we krwi… Rządzenie innymi.
Alysha: Pokłóciliście się?
Chris: My zawsze się kłócimy. Wiesz… Podobne charaktery.
Alysha: Jesteśmy na miejscu! Tam stoi auto Pana Forestera.
Chris: Dzięki za pomoc! Miłego dnia!
Chris: Przepraszam że odrywam Ciebie od obowiązków przez taką błahą sprawę.
Alysha: Nie szkodzi, chętnie zrobię sobie przerwę…. Mogę o coś zapytać?
Chris: Jasne.
Alysha: Długo jesteście razem?
Chris: Czasami mam wrażenie ze zbyt długo. Potrafi być upierdliwy. Z resztą pewnie wiesz coś na ten temat… W końcu z nim pracujesz.
Alysha: Jest wymagający, ale też jest świetnym szefem.
Chris: Na pewno. Ma to we krwi… Rządzenie innymi.
Alysha: Pokłóciliście się?
Chris: My zawsze się kłócimy. Wiesz… Podobne charaktery.
Alysha: Jesteśmy na miejscu! Tam stoi auto Pana Forestera.
Chris: Dzięki za pomoc! Miłego dnia!
Chris: Przepraszam że odrywam Ciebie od obowiązków przez taką błahą sprawę.
Alysha: Nie szkodzi, chętnie zrobię sobie przerwę…. Mogę o coś zapytać?
Chris: Jasne.
Alysha: Długo jesteście razem?
Chris: Czasami mam wrażenie ze zbyt długo. Potrafi być upierdliwy. Z resztą pewnie wiesz coś na ten temat… W końcu z nim pracujesz.
Alysha: Jest wymagający, ale też jest świetnym szefem.
Chris: Na pewno. Ma to we krwi… Rządzenie innymi.
Alysha: Pokłóciliście się?
Chris: My zawsze się kłócimy. Wiesz… Podobne charaktery.
Alysha: Jesteśmy na miejscu! Tam stoi auto Pana Forestera.
Chris: Dzięki za pomoc! Miłego dnia!
Logan: Ochłonęłaś trochę?
Chris: …Tak.
Logan: Możemy spokojnie porozmawiać?
Chris: …Tak.
Logan: Nie wszystko kręci się wokół Ciebie Christine, ja również mam swoje życie. Skoro nie mogłem przyjść, to znaczy że wypadło mi coś pilnego.
Chris: Wiem że masz sporo ..
Logan: Dasz mi dokończyć?
Chris: …
Logan: Dziękuję. A to o czym rozmawialiśmy rano…
Chris: No właśnie! Nie masz prawa! Poza tym Gavin nie miał nic wspólnego z wypadkiem!
Logan: Czyżby?
Chris:… nie miał.
Logan: Ale coś Was łączy?
Chris wzdychając: Przespaliśmy się ze sobą… to wszystko.
Logan: Christine, to nie jest facet odpowiedni dla Ciebie!
Chris: Nawet go nie znasz!
Logan: Nie muszę! Wystarczy, że znam takich typów…
Chris: Słuchaj, nie będziesz mi mówił z kim mam się spotykać. To moje życie i mogę robić co mi się podoba…
Logan: I jak na tym do tej pory wyszłaś? Staram się Tobie pomóc, ale Ty jak zwykle jesteś uparta i nikogo nie słuchasz!
Chris: Wiem, że się o mnie troszczysz, ale teraz przeginasz!
Logan: Chyba nie dojdziemy do porozumienia.
Chris: Raczej nie…
Milczeli przez chwilę.
Logan:… Powinniśmy zrobić sobie przerwę… od prób.
Chris: Pójdę już. Chciałam jeszcze zabrać swoją kurtkę z Twojego samochodu.
Logan: Poproszę Alyshę, żeby Ciebie zaprowadziła.
Chris: To cześć!
Logan: Ochłonęłaś trochę?
Chris: …Tak.
Logan: Możemy spokojnie porozmawiać?
Chris: …Tak.
Logan: Nie wszystko kręci się wokół Ciebie Christine, ja również mam swoje życie. Skoro nie mogłem przyjść, to znaczy że wypadło mi coś pilnego.
Chris: Wiem że masz sporo ..
Logan: Dasz mi dokończyć?
Chris: …
Logan: Dziękuję. A to o czym rozmawialiśmy rano…
Chris: No właśnie! Nie masz prawa! Poza tym Gavin nie miał nic wspólnego z wypadkiem!
Logan: Czyżby?
Chris:… nie miał.
Logan: Ale coś Was łączy?
Chris wzdychając: Przespaliśmy się ze sobą… to wszystko.
Logan: Christine, to nie jest facet odpowiedni dla Ciebie!
Chris: Nawet go nie znasz!
Logan: Nie muszę! Wystarczy, że znam takich typów…
Chris: Słuchaj, nie będziesz mi mówił z kim mam się spotykać. To moje życie i mogę robić co mi się podoba…
Logan: I jak na tym do tej pory wyszłaś? Staram się Tobie pomóc, ale Ty jak zwykle jesteś uparta i nikogo nie słuchasz!
Chris: Wiem, że się o mnie troszczysz, ale teraz przeginasz!
Logan: Chyba nie dojdziemy do porozumienia.
Chris: Raczej nie…
Milczeli przez chwilę.
Logan:… Powinniśmy zrobić sobie przerwę… od prób.
Chris: Pójdę już. Chciałam jeszcze zabrać swoją kurtkę z Twojego samochodu.
Logan: Poproszę Alyshę, żeby Ciebie zaprowadziła.
Chris: To cześć!




























































