Noodle wysiadając z samochodu: Nie czuję się najlepiej.
Chris: Trzeba było nie zjadać całego żarcia, zaraz po wejściu do samochodu
Noodle: Mdli mnie…
Chris: Omfg … Zaczyna się… 
Noodle: Chyba się zatrułem…
Kim: Mówiłam żeby go nie zabierać! Ledwo wysiedliśmy a już zaczynają sią kłopoty! 
Noodle: Trochę współczucia! Ja tu cierpię! 
Kim: Zjadłeś wszystko co ze sobą zabraliśmy!
Noodle: To pewnie przez to sushi…
Kim: SUSHI!? Zrobiłam je rano i na pewno było dobre!
Noodle: Dziwnie smakowało…
Kim: Może dlatego że jadłeś je razem z batonem, chipsami i popijałeś piwem! ?
Noodle: Zaraz zwymiotuję … brrrb!
Kim: Tylko nie na moje nowe buty!!!


Previous // Next


Noodle wysiadając z samochodu: Nie czuję się najlepiej.
Chris: Trzeba było nie zjadać całego żarcia, zaraz po wejściu do samochodu
Noodle: Mdli mnie…
Chris: Omfg … Zaczyna się… 
Noodle: Chyba się zatrułem…
Kim: Mówiłam żeby go nie zabierać! Ledwo wysiedliśmy a już zaczynają sią kłopoty! 
Noodle: Trochę współczucia! Ja tu cierpię! 
Kim: Zjadłeś wszystko co ze sobą zabraliśmy!
Noodle: To pewnie przez to sushi…
Kim: SUSHI!? Zrobiłam je rano i na pewno było dobre!
Noodle: Dziwnie smakowało…
Kim: Może dlatego że jadłeś je razem z batonem, chipsami i popijałeś piwem! ?
Noodle: Zaraz zwymiotuję … brrrb!
Kim: Tylko nie na moje nowe buty!!!


Previous // Next


Noodle wysiadając z samochodu: Nie czuję się najlepiej.
Chris: Trzeba było nie zjadać całego żarcia, zaraz po wejściu do samochodu
Noodle: Mdli mnie…
Chris: Omfg … Zaczyna się… 
Noodle: Chyba się zatrułem…
Kim: Mówiłam żeby go nie zabierać! Ledwo wysiedliśmy a już zaczynają sią kłopoty! 
Noodle: Trochę współczucia! Ja tu cierpię! 
Kim: Zjadłeś wszystko co ze sobą zabraliśmy!
Noodle: To pewnie przez to sushi…
Kim: SUSHI!? Zrobiłam je rano i na pewno było dobre!
Noodle: Dziwnie smakowało…
Kim: Może dlatego że jadłeś je razem z batonem, chipsami i popijałeś piwem! ?
Noodle: Zaraz zwymiotuję … brrrb!
Kim: Tylko nie na moje nowe buty!!!


Previous // Next


Kim: Jak minął dzień?
Chris: Beznadziejnie… miałam wszystko wyjaśnić, tymczasem pokłóciłam się z Loganem na dobre. Jakaś paranoja! Stwierdził, że musimy odpocząć… więc nie będzie prób w najbliższym czasie.
Kim: To świetnie się składa!
Chris: Niby co świetnie? Pokłóciłam się z najbliższym przyjacielem! Co w tym świetnego? 
Kim: Hej, coś taka agresywna? Nie to miałam na myśli…
Chris: Wybacz, trochę mnie dzisiaj ponosi… jednak za dużo ostatnio się działo… muszę odpocząć od tego wszystkiego…
Kim: Od samego początku to mówiłam! Słuchaj jutro jedziemy z Seanem do jego domku w górach, więc jak chcesz możesz się z nami zabrać! 
Chris: Nic o tym wcześniej nie mówiłaś.
Kim: Bo mieliśmy jechać tylko we dwoje… ale okazało się, że Hiro się wprosił, a teraz nagle jadą wszyscy… Gavin też będzie. 
Chris: No nie wiem…
Kim: Chcesz zostać tu zupełnie sama? Co będziesz robić całymi dniami? Poza tym przyda mi się towarzystwo. Nie daj się prosić. 
Chris: Wiesz na jakiej stopie jestem z Gavinem, nie chcę żeby coś jeszcze bardziej się skomplikowało. 
Kim: Chrisie, to są ostatnie dni lata. Skorzystaj trochę! Zabaw się! 
Chris: W sumie… o której jutro jedziecie? 
Kim: Wieczorem po pracy! Zabierzemy Ciebie z Seanem samochodem.
Chris: W takim razie muszę się dzisiaj spakować. 
Kim: Już nie mogę się doczekać!


Previous // Next


Kim: Jak minął dzień?
Chris: Beznadziejnie… miałam wszystko wyjaśnić, tymczasem pokłóciłam się z Loganem na dobre. Jakaś paranoja! Stwierdził, że musimy odpocząć… więc nie będzie prób w najbliższym czasie.
Kim: To świetnie się składa!
Chris: Niby co świetnie? Pokłóciłam się z najbliższym przyjacielem! Co w tym świetnego? 
Kim: Hej, coś taka agresywna? Nie to miałam na myśli…
Chris: Wybacz, trochę mnie dzisiaj ponosi… jednak za dużo ostatnio się działo… muszę odpocząć od tego wszystkiego…
Kim: Od samego początku to mówiłam! Słuchaj jutro jedziemy z Seanem do jego domku w górach, więc jak chcesz możesz się z nami zabrać! 
Chris: Nic o tym wcześniej nie mówiłaś.
Kim: Bo mieliśmy jechać tylko we dwoje… ale okazało się, że Hiro się wprosił, a teraz nagle jadą wszyscy… Gavin też będzie. 
Chris: No nie wiem…
Kim: Chcesz zostać tu zupełnie sama? Co będziesz robić całymi dniami? Poza tym przyda mi się towarzystwo. Nie daj się prosić. 
Chris: Wiesz na jakiej stopie jestem z Gavinem, nie chcę żeby coś jeszcze bardziej się skomplikowało. 
Kim: Chrisie, to są ostatnie dni lata. Skorzystaj trochę! Zabaw się! 
Chris: W sumie… o której jutro jedziecie? 
Kim: Wieczorem po pracy! Zabierzemy Ciebie z Seanem samochodem.
Chris: W takim razie muszę się dzisiaj spakować. 
Kim: Już nie mogę się doczekać!


Previous // Next


Kim: Jak minął dzień?
Chris: Beznadziejnie… miałam wszystko wyjaśnić, tymczasem pokłóciłam się z Loganem na dobre. Jakaś paranoja! Stwierdził, że musimy odpocząć… więc nie będzie prób w najbliższym czasie.
Kim: To świetnie się składa!
Chris: Niby co świetnie? Pokłóciłam się z najbliższym przyjacielem! Co w tym świetnego? 
Kim: Hej, coś taka agresywna? Nie to miałam na myśli…
Chris: Wybacz, trochę mnie dzisiaj ponosi… jednak za dużo ostatnio się działo… muszę odpocząć od tego wszystkiego…
Kim: Od samego początku to mówiłam! Słuchaj jutro jedziemy z Seanem do jego domku w górach, więc jak chcesz możesz się z nami zabrać! 
Chris: Nic o tym wcześniej nie mówiłaś.
Kim: Bo mieliśmy jechać tylko we dwoje… ale okazało się, że Hiro się wprosił, a teraz nagle jadą wszyscy… Gavin też będzie. 
Chris: No nie wiem…
Kim: Chcesz zostać tu zupełnie sama? Co będziesz robić całymi dniami? Poza tym przyda mi się towarzystwo. Nie daj się prosić. 
Chris: Wiesz na jakiej stopie jestem z Gavinem, nie chcę żeby coś jeszcze bardziej się skomplikowało. 
Kim: Chrisie, to są ostatnie dni lata. Skorzystaj trochę! Zabaw się! 
Chris: W sumie… o której jutro jedziecie? 
Kim: Wieczorem po pracy! Zabierzemy Ciebie z Seanem samochodem.
Chris: W takim razie muszę się dzisiaj spakować. 
Kim: Już nie mogę się doczekać!


Previous // Next