First meeting with fans. Jared was a little bit jealous.
Tag: sims4
First meeting with fans. Jared was a little bit jealous.
Gavin: W samą porę!
Chris: Hej… Fajny sweter.
Gavin: Mogę go zdjąć, jeśli Ci się nie podoba.
Chris: Ok, załapałam aluzję.
Uśmiechnął się kpiarsko.
Chris: Słuchaj byłam wstawiona, więc… przepraszam?
Gavin: Nie masz za co… nie poczułem się w żaden sposób urażony.
Chris odchrząkując: Ok.
Pomógł zdjąć jej kurtkę i powiesił na wieszaku.
Gavin: Za to Ty wyglądasz…
Chris: Tak?
Gavin: Jakoś tak… mało świątecznie. To powinno pomóc.
Założył jej opaskę na głowę.
Chris: Dzięki. Teraz poczułam magię świąt.
Gavin: Wyglądasz uroczo.
Chris: Nie próbuj się przymilać, wiem co knujesz.
Gavin: Niby co?
Chris: Założyłeś ten głupi sweter i żeby nie czuć się jak ostatni jeleń…
Gavin: To jest akurat renifer.
Chris: Wszystko jedno! Postanowiłeś że wszyscy inni będą wyglądać tak samo idiotycznie, nosząc jakieś świąteczne badziewie?
Gavin: Rozgryzłaś mnie Lisbeth *mrugnął okiem* Chyba nie jesteś dzisiaj w świątecznym nastroju, co?
Chris: …
Gavin: Tak myślałem.
Gavin: W samą porę!
Chris: Hej… Fajny sweter.
Gavin: Mogę go zdjąć, jeśli Ci się nie podoba.
Chris: Ok, załapałam aluzję.
Uśmiechnął się kpiarsko.
Chris: Słuchaj byłam wstawiona, więc… przepraszam?
Gavin: Nie masz za co… nie poczułem się w żaden sposób urażony.
Chris odchrząkując: Ok.
Pomógł zdjąć jej kurtkę i powiesił na wieszaku.
Gavin: Za to Ty wyglądasz…
Chris: Tak?
Gavin: Jakoś tak… mało świątecznie. To powinno pomóc.
Założył jej opaskę na głowę.
Chris: Dzięki. Teraz poczułam magię świąt.
Gavin: Wyglądasz uroczo.
Chris: Nie próbuj się przymilać, wiem co knujesz.
Gavin: Niby co?
Chris: Założyłeś ten głupi sweter i żeby nie czuć się jak ostatni jeleń…
Gavin: To jest akurat renifer.
Chris: Wszystko jedno! Postanowiłeś że wszyscy inni będą wyglądać tak samo idiotycznie, nosząc jakieś świąteczne badziewie?
Gavin: Rozgryzłaś mnie Lisbeth *mrugnął okiem* Chyba nie jesteś dzisiaj w świątecznym nastroju, co?
Chris: …
Gavin: Tak myślałem.
Gavin: W samą porę!
Chris: Hej… Fajny sweter.
Gavin: Mogę go zdjąć, jeśli Ci się nie podoba.
Chris: Ok, załapałam aluzję.
Uśmiechnął się kpiarsko.
Chris: Słuchaj byłam wstawiona, więc… przepraszam?
Gavin: Nie masz za co… nie poczułem się w żaden sposób urażony.
Chris odchrząkując: Ok.
Pomógł zdjąć jej kurtkę i powiesił na wieszaku.
Gavin: Za to Ty wyglądasz…
Chris: Tak?
Gavin: Jakoś tak… mało świątecznie. To powinno pomóc.
Założył jej opaskę na głowę.
Chris: Dzięki. Teraz poczułam magię świąt.
Gavin: Wyglądasz uroczo.
Chris: Nie próbuj się przymilać, wiem co knujesz.
Gavin: Niby co?
Chris: Założyłeś ten głupi sweter i żeby nie czuć się jak ostatni jeleń…
Gavin: To jest akurat renifer.
Chris: Wszystko jedno! Postanowiłeś że wszyscy inni będą wyglądać tak samo idiotycznie, nosząc jakieś świąteczne badziewie?
Gavin: Rozgryzłaś mnie Lisbeth *mrugnął okiem* Chyba nie jesteś dzisiaj w świątecznym nastroju, co?
Chris: …
Gavin: Tak myślałem.
Gavin: How come you liked only the first volume of Millennium?
Chris: I don’t know… maybe because it was a criminal story? The subsequent ones were focused solely on Lisbeth.
Gavin: But you like Fincher’s adaptation?
Chris: Sure! Despite the differences from the book. The movie opening was one of the best I’ve ever seen.
Gavin: Girl! I felt relief! I thought I would have to change the seat. You know… you remind me Lisbeth.
Chris: Ok Mr Blomkvist! Tell me what you’ve discovered.
Gavin: You are mysterious… special… wild… and sexy.
Chris amused: Mr Blomkvist, sweet talk doesn’t work on me.
Gavin amused: I’m serious. Besides… Girl! You have power. You gave a great performance. Maybe I shouldn’t say this, but you turn me on.
Chris: Should I take this as a compliment or as a proposal?
Gavin: Compliment. And the best you’ve ever heard!
Chris: This was only one song, wait until you here more.
Gavin: Do you think I could fall in love?
Chris confused: ehehehe














































































