Amber: Tu jesteś! 
Gavin: Szukałaś mnie?
Amber: Być może…
Gavin: Chciałaś coś konkretnego? 
Amber: Chciałam się zapytać o Twoje plany na wieczór. 
Gavin: Sean zaproponował, żeby iść do tego nowego klubu w centrum.
Amber: Pytałam o Twoje plany.
Podeszła do niego blisko, tak blisko że nie mógł wyciągnąć papierosa z ust. 
Gavin: Amber… już to przerabialiśmy na wyjeździe. 
Amber: Miałam nadzieję, że się namyśliłeś. Moja propozycja jest w dalszym ciągu aktualna. 
Gavin: Nie zmieniłem zdania.
Założyła mu ręce na szyję. 
Amber: Zapomniałeś już jak nam było razem dobrze? 
Próbował wyswobodzić się z jej uścisku. 
Gavin: Amber… dlaczego tak się zachowujesz? Jesteśmy przyjaciółmi. Znaczysz dla mnie coś więcej. Chcesz to zepsuć?
Amber poirytowana: To wszystko przez nią, prawda? To dlatego przestaliśmy się spotykać? Dała Ci przecież kosza, więc dlaczego w dalszym ciągu…
Gavin: Dlaczego ostatnio w naszych rozmowach zawsze pojawia się Christine? 
Amber: Bo zanim ją poznałeś nie miałeś problemów, żeby spotykać się ze mną. Dlaczego nie może być tak jak dawniej?
Gavin: Bo nie.
Amber: Co to w ogóle za odpowiedź?
Gavin: Taka, która powinna Ciebie usatysfakcjonować. Nie muszę Ci się z niczego tłumaczyć. I przestań być taka namolna! *przybliżył się do niej i spojrzał prosto w oczy* Chcesz żebym Cię zerżnął? Tylko na tym Ci zależy? Będziesz wtedy szczęśliwa? 
Amber: Będę szczęśliwa jeśli ją sobie odpuścisz. Nic dla niej nie znaczysz! Wydaje Ci się, że to takie niewiniątko? Odkąd tylko zaczęła tu pracować flirtuje z Mathew! Już nie wspominając o wspólnych lunchach, kiedy razem trajkoczą i brzdąkają na gitarze. Zapytaj Phoebe.
Gavin: O nic nie będę pytał. 
Amber: Jestem Twoją przyjaciółką i  chcę dla Ciebie jak najlepiej. Nie mogę patrzeć na to jak Ciebie traktuje. Zasługujesz na kogoś lepszego.
Gavin: Masz na myśli siebie? 
Amber: A jestem od niej gorsza?
Gavin: Amber… Ciebie nigdy nie kochałem.
Amber: Więc o to chodzi? Najzwyczajniej w świecie się zakochałeś? 
Gavin: … 
Amber: Nie kupuję tego! Nie bądź śmieszny! Gavin, przejrzyj w końcu na oczy. Ona ma Cię w dupie. 
Gavin: Może i masz rację… ale to nie znaczy, że my będziemy się spotykać. 
Obrócił się na pięcie i ruszył w kierunku drzwi.
Amber: Gavin, zaczekaj! 
Pobiegła za nim.


Previous // Next

Amber: Tu jesteś! 
Gavin: Szukałaś mnie?
Amber: Być może…
Gavin: Chciałaś coś konkretnego? 
Amber: Chciałam się zapytać o Twoje plany na wieczór. 
Gavin: Sean zaproponował, żeby iść do tego nowego klubu w centrum.
Amber: Pytałam o Twoje plany.
Podeszła do niego blisko, tak blisko że nie mógł wyciągnąć papierosa z ust. 
Gavin: Amber… już to przerabialiśmy na wyjeździe. 
Amber: Miałam nadzieję, że się namyśliłeś. Moja propozycja jest w dalszym ciągu aktualna. 
Gavin: Nie zmieniłem zdania.
Założyła mu ręce na szyję. 
Amber: Zapomniałeś już jak nam było razem dobrze? 
Próbował wyswobodzić się z jej uścisku. 
Gavin: Amber… dlaczego tak się zachowujesz? Jesteśmy przyjaciółmi. Znaczysz dla mnie coś więcej. Chcesz to zepsuć?
Amber poirytowana: To wszystko przez nią, prawda? To dlatego przestaliśmy się spotykać? Dała Ci przecież kosza, więc dlaczego w dalszym ciągu…
Gavin: Dlaczego ostatnio w naszych rozmowach zawsze pojawia się Christine? 
Amber: Bo zanim ją poznałeś nie miałeś problemów, żeby spotykać się ze mną. Dlaczego nie może być tak jak dawniej?
Gavin: Bo nie.
Amber: Co to w ogóle za odpowiedź?
Gavin: Taka, która powinna Ciebie usatysfakcjonować. Nie muszę Ci się z niczego tłumaczyć. I przestań być taka namolna! *przybliżył się do niej i spojrzał prosto w oczy* Chcesz żebym Cię zerżnął? Tylko na tym Ci zależy? Będziesz wtedy szczęśliwa? 
Amber: Będę szczęśliwa jeśli ją sobie odpuścisz. Nic dla niej nie znaczysz! Wydaje Ci się, że to takie niewiniątko? Odkąd tylko zaczęła tu pracować flirtuje z Mathew! Już nie wspominając o wspólnych lunchach, kiedy razem trajkoczą i brzdąkają na gitarze. Zapytaj Phoebe.
Gavin: O nic nie będę pytał. 
Amber: Jestem Twoją przyjaciółką i  chcę dla Ciebie jak najlepiej. Nie mogę patrzeć na to jak Ciebie traktuje. Zasługujesz na kogoś lepszego.
Gavin: Masz na myśli siebie? 
Amber: A jestem od niej gorsza?
Gavin: Amber… Ciebie nigdy nie kochałem.
Amber: Więc o to chodzi? Najzwyczajniej w świecie się zakochałeś? 
Gavin: … 
Amber: Nie kupuję tego! Nie bądź śmieszny! Gavin, przejrzyj w końcu na oczy. Ona ma Cię w dupie. 
Gavin: Może i masz rację… ale to nie znaczy, że my będziemy się spotykać. 
Obrócił się na pięcie i ruszył w kierunku drzwi.
Amber: Gavin, zaczekaj! 
Pobiegła za nim.


Previous // Next

Amber: Tu jesteś! 
Gavin: Szukałaś mnie?
Amber: Być może…
Gavin: Chciałaś coś konkretnego? 
Amber: Chciałam się zapytać o Twoje plany na wieczór. 
Gavin: Sean zaproponował, żeby iść do tego nowego klubu w centrum.
Amber: Pytałam o Twoje plany.
Podeszła do niego blisko, tak blisko że nie mógł wyciągnąć papierosa z ust. 
Gavin: Amber… już to przerabialiśmy na wyjeździe. 
Amber: Miałam nadzieję, że się namyśliłeś. Moja propozycja jest w dalszym ciągu aktualna. 
Gavin: Nie zmieniłem zdania.
Założyła mu ręce na szyję. 
Amber: Zapomniałeś już jak nam było razem dobrze? 
Próbował wyswobodzić się z jej uścisku. 
Gavin: Amber… dlaczego tak się zachowujesz? Jesteśmy przyjaciółmi. Znaczysz dla mnie coś więcej. Chcesz to zepsuć?
Amber poirytowana: To wszystko przez nią, prawda? To dlatego przestaliśmy się spotykać? Dała Ci przecież kosza, więc dlaczego w dalszym ciągu…
Gavin: Dlaczego ostatnio w naszych rozmowach zawsze pojawia się Christine? 
Amber: Bo zanim ją poznałeś nie miałeś problemów, żeby spotykać się ze mną. Dlaczego nie może być tak jak dawniej?
Gavin: Bo nie.
Amber: Co to w ogóle za odpowiedź?
Gavin: Taka, która powinna Ciebie usatysfakcjonować. Nie muszę Ci się z niczego tłumaczyć. I przestań być taka namolna! *przybliżył się do niej i spojrzał prosto w oczy* Chcesz żebym Cię zerżnął? Tylko na tym Ci zależy? Będziesz wtedy szczęśliwa? 
Amber: Będę szczęśliwa jeśli ją sobie odpuścisz. Nic dla niej nie znaczysz! Wydaje Ci się, że to takie niewiniątko? Odkąd tylko zaczęła tu pracować flirtuje z Mathew! Już nie wspominając o wspólnych lunchach, kiedy razem trajkoczą i brzdąkają na gitarze. Zapytaj Phoebe.
Gavin: O nic nie będę pytał. 
Amber: Jestem Twoją przyjaciółką i  chcę dla Ciebie jak najlepiej. Nie mogę patrzeć na to jak Ciebie traktuje. Zasługujesz na kogoś lepszego.
Gavin: Masz na myśli siebie? 
Amber: A jestem od niej gorsza?
Gavin: Amber… Ciebie nigdy nie kochałem.
Amber: Więc o to chodzi? Najzwyczajniej w świecie się zakochałeś? 
Gavin: … 
Amber: Nie kupuję tego! Nie bądź śmieszny! Gavin, przejrzyj w końcu na oczy. Ona ma Cię w dupie. 
Gavin: Może i masz rację… ale to nie znaczy, że my będziemy się spotykać. 
Obrócił się na pięcie i ruszył w kierunku drzwi.
Amber: Gavin, zaczekaj! 
Pobiegła za nim.


Previous // Next