Noodle: Lepiej?
Logan: Lepiej nie mówić…
Do pomieszczenia z impetem wparowała Christine.
Chris: Chłopaki! Mam świetną wiadomość!
Noodle: Jaką?
Chris: Poznałam właśnie producenta muzycznego, który jest zainteresowany współpracą z nami! Czyż to nie wspaniałe!? 
Noodle: Wow! Ale jak Ci się to udało?
Chris: W sumie to zasługa Gavina. Zaprosił go na nasz koncert i … 
Logan: I dlatego właśnie musiałaś mu tak wylewnie podziękować? 
Chris: C-co!?
Noodle: Stary…
Logan: No co? Widziałem Widzieliśmy wszystko. Zapomniałaś już, że miałaś się trzymać od niego z daleka? 
Chris: Ale… teraz to co innego…
Logan: Niby w jaki sposób innego? 
Chris: Nie mam zamiaru teraz tego słuchać. 
Zanim wyszła zdążył jeszcze za nią krzyknąć: 
Logan: Najwidoczniej nie potrafisz uczyć się na własnych błędach!


Previous // Next

Noodle: Lepiej?
Logan: Lepiej nie mówić…
Do pomieszczenia z impetem wparowała Christine.
Chris: Chłopaki! Mam świetną wiadomość!
Noodle: Jaką?
Chris: Poznałam właśnie producenta muzycznego, który jest zainteresowany współpracą z nami! Czyż to nie wspaniałe!? 
Noodle: Wow! Ale jak Ci się to udało?
Chris: W sumie to zasługa Gavina. Zaprosił go na nasz koncert i … 
Logan: I dlatego właśnie musiałaś mu tak wylewnie podziękować? 
Chris: C-co!?
Noodle: Stary…
Logan: No co? Widziałem Widzieliśmy wszystko. Zapomniałaś już, że miałaś się trzymać od niego z daleka? 
Chris: Ale… teraz to co innego…
Logan: Niby w jaki sposób innego? 
Chris: Nie mam zamiaru teraz tego słuchać. 
Zanim wyszła zdążył jeszcze za nią krzyknąć: 
Logan: Najwidoczniej nie potrafisz uczyć się na własnych błędach!


Previous // Next

Noodle: Lepiej?
Logan: Lepiej nie mówić…
Do pomieszczenia z impetem wparowała Christine.
Chris: Chłopaki! Mam świetną wiadomość!
Noodle: Jaką?
Chris: Poznałam właśnie producenta muzycznego, który jest zainteresowany współpracą z nami! Czyż to nie wspaniałe!? 
Noodle: Wow! Ale jak Ci się to udało?
Chris: W sumie to zasługa Gavina. Zaprosił go na nasz koncert i … 
Logan: I dlatego właśnie musiałaś mu tak wylewnie podziękować? 
Chris: C-co!?
Noodle: Stary…
Logan: No co? Widziałem Widzieliśmy wszystko. Zapomniałaś już, że miałaś się trzymać od niego z daleka? 
Chris: Ale… teraz to co innego…
Logan: Niby w jaki sposób innego? 
Chris: Nie mam zamiaru teraz tego słuchać. 
Zanim wyszła zdążył jeszcze za nią krzyknąć: 
Logan: Najwidoczniej nie potrafisz uczyć się na własnych błędach!


Previous // Next

Noodle: O nie! Lepiej tam nie patrz! 
Logan: Gdzie? 
Podążył wzrokiem w tym samym kierunku co Noodle i zlał go zimny pot. Jego największy koszmar właśnie się spełnił. A może śnił na jawie? Chciałby, żeby to co właśnie widzi i doświadcza okazało się złudzeniem, fatamorganą, czymkolwiek co nie byłoby rzeczywistością. Christine całowała się z … z … z tym typem, który na nią zdecydowanie nie zasługiwał. Próbował tego widoku nie dopuścić do świadomości, ale ciężko było zaprzeczyć faktom. Christine była obściskiwana przez tego bydlaka… Czuł jak wzbiera w nim gniew, krew zaczyna szybciej pulsować, a jego oddech się pogłębia. Podejdzie tam zaraz i przerwie to szaleństwo, a przy okazji zażąda wyjaśnień. Jak mogła znowu się z nim spotykać? Czy zapomniała jak ją potraktował wcześniej?
Miał już ruszyć w ich kierunku, kiedy poczuł dłoń Noodla na swojej klatce.
Noodle: Będzie lepiej jeśli wrócimy za kulisy. Chodź, musisz ochłonąć. 


Previous // Next

Noodle: O nie! Lepiej tam nie patrz! 
Logan: Gdzie? 
Podążył wzrokiem w tym samym kierunku co Noodle i zlał go zimny pot. Jego największy koszmar właśnie się spełnił. A może śnił na jawie? Chciałby, żeby to co właśnie widzi i doświadcza okazało się złudzeniem, fatamorganą, czymkolwiek co nie byłoby rzeczywistością. Christine całowała się z … z … z tym typem, który na nią zdecydowanie nie zasługiwał. Próbował tego widoku nie dopuścić do świadomości, ale ciężko było zaprzeczyć faktom. Christine była obściskiwana przez tego bydlaka… Czuł jak wzbiera w nim gniew, krew zaczyna szybciej pulsować, a jego oddech się pogłębia. Podejdzie tam zaraz i przerwie to szaleństwo, a przy okazji zażąda wyjaśnień. Jak mogła znowu się z nim spotykać? Czy zapomniała jak ją potraktował wcześniej?
Miał już ruszyć w ich kierunku, kiedy poczuł dłoń Noodla na swojej klatce.
Noodle: Będzie lepiej jeśli wrócimy za kulisy. Chodź, musisz ochłonąć. 


Previous // Next