Następnego dnia rano.
Chris: Witaj San Myshuno.
Usłyszała cicho otwierające się drzwi i zobaczyła wchodzącego do pokoju Logana.
Chris: Cholera Logan! Nie nauczyli Cię pukać?
Próbowała zasłonić się rękami, ale niewiele to pomogło. Logan stanął jak wmurowany.
Chris: Odwróć się do jasnej cholery!
Logan: Wybacz, sądziłem że jeszcze śpisz.
Chris gorączkowo zaczęła szukać szlafroka, który zawinął się gdzieś w pościeli.
Logan: Przyniosłem Ci kawę.
Chris: Dzięki, wypiję ją w kuchni.
Logan: Ok.
Wyszedł szybkim krokiem.





































































