Edward: Harry!
Harry: Tato! Zobacz kto przyszedł!
Edward: Witaj Christine.
Harry: Tato powiedz żeby wróciła z nami do domu!
Edward: Harry poczekaj na mnie w samochodzie.
Harry: Chce zostać z Tiną!
Edward ostrym tonem: Harry! Do samochodu, ale już!
Harry bez słowa pobiegł w kierunku parkingu.
Edward: Cóż za niespodzianka.
Chris: Nie mamy sobie nic do powiedzenia.
Edward: Daję Ci ostatnią szansę. Jeśli wsiądziesz teraz do samochodu, zapomnimy o całej sprawie.
Chris: Zapomnieć!? Tak po prostu? Nigdy! Nigdy Ci nie wybaczę!
Edward: Jak sobie życzysz. Przypominam Ci, że masz sądowy zakaz zbliżania się do Harrego. Jeśli jeszcze raz zobaczę Ciebie w jego pobliżu, zadzwonię po policję.
Chris: Ty bydlaku! Napawasz się swoim sukcesem? Zabrałeś mi wszystko! Mało Ci jeszcze? Obiecuję, że kiedyś Ciebie zniszczę!
Edward: Żegnaj Christine.
Chris: Nienawidzę Ciebie! Nienawidzę! 


Previous // Next

Edward: Harry!
Harry: Tato! Zobacz kto przyszedł!
Edward: Witaj Christine.
Harry: Tato powiedz żeby wróciła z nami do domu!
Edward: Harry poczekaj na mnie w samochodzie.
Harry: Chce zostać z Tiną!
Edward ostrym tonem: Harry! Do samochodu, ale już!
Harry bez słowa pobiegł w kierunku parkingu.
Edward: Cóż za niespodzianka.
Chris: Nie mamy sobie nic do powiedzenia.
Edward: Daję Ci ostatnią szansę. Jeśli wsiądziesz teraz do samochodu, zapomnimy o całej sprawie.
Chris: Zapomnieć!? Tak po prostu? Nigdy! Nigdy Ci nie wybaczę!
Edward: Jak sobie życzysz. Przypominam Ci, że masz sądowy zakaz zbliżania się do Harrego. Jeśli jeszcze raz zobaczę Ciebie w jego pobliżu, zadzwonię po policję.
Chris: Ty bydlaku! Napawasz się swoim sukcesem? Zabrałeś mi wszystko! Mało Ci jeszcze? Obiecuję, że kiedyś Ciebie zniszczę!
Edward: Żegnaj Christine.
Chris: Nienawidzę Ciebie! Nienawidzę! 


Previous // Next

Edward: Harry!
Harry: Tato! Zobacz kto przyszedł!
Edward: Witaj Christine.
Harry: Tato powiedz żeby wróciła z nami do domu!
Edward: Harry poczekaj na mnie w samochodzie.
Harry: Chce zostać z Tiną!
Edward ostrym tonem: Harry! Do samochodu, ale już!
Harry bez słowa pobiegł w kierunku parkingu.
Edward: Cóż za niespodzianka.
Chris: Nie mamy sobie nic do powiedzenia.
Edward: Daję Ci ostatnią szansę. Jeśli wsiądziesz teraz do samochodu, zapomnimy o całej sprawie.
Chris: Zapomnieć!? Tak po prostu? Nigdy! Nigdy Ci nie wybaczę!
Edward: Jak sobie życzysz. Przypominam Ci, że masz sądowy zakaz zbliżania się do Harrego. Jeśli jeszcze raz zobaczę Ciebie w jego pobliżu, zadzwonię po policję.
Chris: Ty bydlaku! Napawasz się swoim sukcesem? Zabrałeś mi wszystko! Mało Ci jeszcze? Obiecuję, że kiedyś Ciebie zniszczę!
Edward: Żegnaj Christine.
Chris: Nienawidzę Ciebie! Nienawidzę! 


Previous // Next

Chris: Harry!
Harry: Tina!!!
Podbiegł do niej i mocno uścisnął.
Chris: Bardzo za Tobą tęskniłam.
Harry: A ja za Tobą! Dlaczego z nami nie mieszkasz? Kiedy wrócisz?  
Chris z uśmiechem: Teraz mieszkam z Kimberly. Pamiętasz ją? Masz od niej pozdrowienia.
Harry: A zaprosisz mnie kiedyś ?
Chris: Oczywiście! Ale lepiej powiedz co u Ciebie słychać?
Harry: Pokłóciłem się ostatnio z Angusem, dostałem 6 z matematyki, a na WF-ie rozbiłem kolano. Chcesz zobaczyć?
Chris: Może następnym razem. Mam coś dla Ciebie.
Harry: O ja cie! Prezent? Dla mnie?
Chris: Byłeś grzeczny?
Harry: Pewnie, że byłem!
Chris: Więc jest dla Ciebie, ale otworzysz go w domu. Spakuję ci do plecaka. Odwróć się.
Harry: Ja też mam dla Ciebie prezent. Mama pomagała mi wybrać, ale został w moim pokoju… pójdziemy po niego?
Chris: Nie mogę. Ale na pewno po niego wrócę, więc zatrzymaj go dla mnie, ok?
Harry: Dlaczego nie możesz ze mną iść?


Previous // Next

Chris: Harry!
Harry: Tina!!!
Podbiegł do niej i mocno uścisnął.
Chris: Bardzo za Tobą tęskniłam.
Harry: A ja za Tobą! Dlaczego z nami nie mieszkasz? Kiedy wrócisz?  
Chris z uśmiechem: Teraz mieszkam z Kimberly. Pamiętasz ją? Masz od niej pozdrowienia.
Harry: A zaprosisz mnie kiedyś ?
Chris: Oczywiście! Ale lepiej powiedz co u Ciebie słychać?
Harry: Pokłóciłem się ostatnio z Angusem, dostałem 6 z matematyki, a na WF-ie rozbiłem kolano. Chcesz zobaczyć?
Chris: Może następnym razem. Mam coś dla Ciebie.
Harry: O ja cie! Prezent? Dla mnie?
Chris: Byłeś grzeczny?
Harry: Pewnie, że byłem!
Chris: Więc jest dla Ciebie, ale otworzysz go w domu. Spakuję ci do plecaka. Odwróć się.
Harry: Ja też mam dla Ciebie prezent. Mama pomagała mi wybrać, ale został w moim pokoju… pójdziemy po niego?
Chris: Nie mogę. Ale na pewno po niego wrócę, więc zatrzymaj go dla mnie, ok?
Harry: Dlaczego nie możesz ze mną iść?


Previous // Next

Chris: Harry!
Harry: Tina!!!
Podbiegł do niej i mocno uścisnął.
Chris: Bardzo za Tobą tęskniłam.
Harry: A ja za Tobą! Dlaczego z nami nie mieszkasz? Kiedy wrócisz?  
Chris z uśmiechem: Teraz mieszkam z Kimberly. Pamiętasz ją? Masz od niej pozdrowienia.
Harry: A zaprosisz mnie kiedyś ?
Chris: Oczywiście! Ale lepiej powiedz co u Ciebie słychać?
Harry: Pokłóciłem się ostatnio z Angusem, dostałem 6 z matematyki, a na WF-ie rozbiłem kolano. Chcesz zobaczyć?
Chris: Może następnym razem. Mam coś dla Ciebie.
Harry: O ja cie! Prezent? Dla mnie?
Chris: Byłeś grzeczny?
Harry: Pewnie, że byłem!
Chris: Więc jest dla Ciebie, ale otworzysz go w domu. Spakuję ci do plecaka. Odwróć się.
Harry: Ja też mam dla Ciebie prezent. Mama pomagała mi wybrać, ale został w moim pokoju… pójdziemy po niego?
Chris: Nie mogę. Ale na pewno po niego wrócę, więc zatrzymaj go dla mnie, ok?
Harry: Dlaczego nie możesz ze mną iść?


Previous // Next