Chris: Piękna kreacja.
Alysha: Dziękuję. Sądziłam, że nie dotrze na czas. Pochodzi z najnowszej kolekcji Diorusa. A Twoja?
Chris: Moja z najnowszej… Kimusy.
Alysha: Nie znam.
Chris: Mało znana projektantka. 
Alysha: Więc… między Wami już wszystko w porządku? 
Chris: Wiesz jak jest… nie można długo chować urazy. 
Alysha: Szczerze Ciebie podziwiam.
Chris: ?
Alysha: Powiedz… tak między nami… jak udało Ci się usidlić młodego Forestera?
Chris: Wybacz, chyba nie zrozumiałam. 
Alysha: Oh, nie udawaj! Przekazuję większość jego przelewów do księgowości. Do tej pory nie wiedziałam kim jest tajemnicza Pani Johanson, dopóki nie pojawiłaś się w biurze. 
Chris: Zaraz, zaraz. Co usiłujesz mi powiedzieć? 
Alysha: Naprawdę, nie musisz przede mną udawać. Wiem o wszystkim. Sponsoruje Ciebie! Co miesiąc każe przelewać na Twoje konto pieniądze. 
Chris: Coś Ci się chyba pomyliło. 
Alysha: Mam podać Ci dokładną kwotę?
Chris: Nie ma takiej potrzeby.
Alysha: Słabo się jednak starasz, bo sypia również ze mną.
Chris: Mam nadzieję, że z obopólną satysfakcją. 
Alysha: …
Chris: Ale Tobie szczerze się dziwię. Ojciec i syn? Miej trochę godności.


Previous // Next


Chris: Piękna kreacja.
Alysha: Dziękuję. Sądziłam, że nie dotrze na czas. Pochodzi z najnowszej kolekcji Diorusa. A Twoja?
Chris: Moja z najnowszej… Kimusy.
Alysha: Nie znam.
Chris: Mało znana projektantka. 
Alysha: Więc… między Wami już wszystko w porządku? 
Chris: Wiesz jak jest… nie można długo chować urazy. 
Alysha: Szczerze Ciebie podziwiam.
Chris: ?
Alysha: Powiedz… tak między nami… jak udało Ci się usidlić młodego Forestera?
Chris: Wybacz, chyba nie zrozumiałam. 
Alysha: Oh, nie udawaj! Przekazuję większość jego przelewów do księgowości. Do tej pory nie wiedziałam kim jest tajemnicza Pani Johanson, dopóki nie pojawiłaś się w biurze. 
Chris: Zaraz, zaraz. Co usiłujesz mi powiedzieć? 
Alysha: Naprawdę, nie musisz przede mną udawać. Wiem o wszystkim. Sponsoruje Ciebie! Co miesiąc każe przelewać na Twoje konto pieniądze. 
Chris: Coś Ci się chyba pomyliło. 
Alysha: Mam podać Ci dokładną kwotę?
Chris: Nie ma takiej potrzeby.
Alysha: Słabo się jednak starasz, bo sypia również ze mną.
Chris: Mam nadzieję, że z obopólną satysfakcją. 
Alysha: …
Chris: Ale Tobie szczerze się dziwię. Ojciec i syn? Miej trochę godności.


Previous // Next


Chris: Piękna kreacja.
Alysha: Dziękuję. Sądziłam, że nie dotrze na czas. Pochodzi z najnowszej kolekcji Diorusa. A Twoja?
Chris: Moja z najnowszej… Kimusy.
Alysha: Nie znam.
Chris: Mało znana projektantka. 
Alysha: Więc… między Wami już wszystko w porządku? 
Chris: Wiesz jak jest… nie można długo chować urazy. 
Alysha: Szczerze Ciebie podziwiam.
Chris: ?
Alysha: Powiedz… tak między nami… jak udało Ci się usidlić młodego Forestera?
Chris: Wybacz, chyba nie zrozumiałam. 
Alysha: Oh, nie udawaj! Przekazuję większość jego przelewów do księgowości. Do tej pory nie wiedziałam kim jest tajemnicza Pani Johanson, dopóki nie pojawiłaś się w biurze. 
Chris: Zaraz, zaraz. Co usiłujesz mi powiedzieć? 
Alysha: Naprawdę, nie musisz przede mną udawać. Wiem o wszystkim. Sponsoruje Ciebie! Co miesiąc każe przelewać na Twoje konto pieniądze. 
Chris: Coś Ci się chyba pomyliło. 
Alysha: Mam podać Ci dokładną kwotę?
Chris: Nie ma takiej potrzeby.
Alysha: Słabo się jednak starasz, bo sypia również ze mną.
Chris: Mam nadzieję, że z obopólną satysfakcją. 
Alysha: …
Chris: Ale Tobie szczerze się dziwię. Ojciec i syn? Miej trochę godności.


Previous // Next


Alysha: Więc… to z jej powodu mnie nie zaprosiłeś.
Logan: Jak widzę, nie miałaś problemu żeby się tu znaleźć.
Alysha: Sam mi zaproponował. Wiesz że wolałabym pojawić się tu z Tobą Logan. Pomóc Ci z Carterem? 
Logan: A uważasz, że będziesz mi potrzebna? 
Alysha: Wiem jak zrobić dobre wrażenie, a Tobie zależy na tej umowie… Razem moglibyśmy więcej osiągnąć. 
Logan: Więc sądzisz, że tylko z Twoją pomocą mogę do czegoś dojść?
Alysha: Nie, ale zasługujesz na kogoś kto lepiej prezentuje się u Twojego boku, niż…
Logan: Wystarczy Alysha. Lepiej zajmij się moim ojcem, bo to wychodzi Ci najlepiej.


Previous // Next


Alysha: Więc… to z jej powodu mnie nie zaprosiłeś.
Logan: Jak widzę, nie miałaś problemu żeby się tu znaleźć.
Alysha: Sam mi zaproponował. Wiesz że wolałabym pojawić się tu z Tobą Logan. Pomóc Ci z Carterem? 
Logan: A uważasz, że będziesz mi potrzebna? 
Alysha: Wiem jak zrobić dobre wrażenie, a Tobie zależy na tej umowie… Razem moglibyśmy więcej osiągnąć. 
Logan: Więc sądzisz, że tylko z Twoją pomocą mogę do czegoś dojść?
Alysha: Nie, ale zasługujesz na kogoś kto lepiej prezentuje się u Twojego boku, niż…
Logan: Wystarczy Alysha. Lepiej zajmij się moim ojcem, bo to wychodzi Ci najlepiej.


Previous // Next


Alysha: Więc… to z jej powodu mnie nie zaprosiłeś.
Logan: Jak widzę, nie miałaś problemu żeby się tu znaleźć.
Alysha: Sam mi zaproponował. Wiesz że wolałabym pojawić się tu z Tobą Logan. Pomóc Ci z Carterem? 
Logan: A uważasz, że będziesz mi potrzebna? 
Alysha: Wiem jak zrobić dobre wrażenie, a Tobie zależy na tej umowie… Razem moglibyśmy więcej osiągnąć. 
Logan: Więc sądzisz, że tylko z Twoją pomocą mogę do czegoś dojść?
Alysha: Nie, ale zasługujesz na kogoś kto lepiej prezentuje się u Twojego boku, niż…
Logan: Wystarczy Alysha. Lepiej zajmij się moim ojcem, bo to wychodzi Ci najlepiej.


Previous // Next


Victor: Tu jesteś! Nareszcie się pojawiłeś.
Logan: Ojcze.
Victor: Oh, przyszedłeś z Christine!
Chris: Witam panie Forester.
Logan: A Ty z Alyshą, cóż za niespodzianka.  
Alysha: Witam… panie Forester. Witaj Christine.
Chris: Cześć. 
Logan: A gdzie jest mama?
Victor: Nie mogła przyjść, bolała ją głowa. Co u Ciebie słychać Christine?
Chris: Wszystko w porządku, dziękuję. 
Victor: Nie wątpię, zważywszy na to że Logan się o Ciebie tak troszczy. Logan rozmawiałeś już z Carterem?
Logan: Dopiero przyszliśmy. 
Victor: Zrób to koniecznie. Jestem pewien, że zrobisz na nim dobre wrażenie i przekonasz go do podpisania umowy. 
Logan: Wolałbym umówić się z nim w firmie. 
Victor: Synu, w interesach trzeba chwytać każdą nadarzającą się okazję, więc do dzieła.
Logan: Dobrze ojcze. 
Victor: Porozmawiamy później.


Previous // Next


Victor: Tu jesteś! Nareszcie się pojawiłeś.
Logan: Ojcze.
Victor: Oh, przyszedłeś z Christine!
Chris: Witam panie Forester.
Logan: A Ty z Alyshą, cóż za niespodzianka.  
Alysha: Witam… panie Forester. Witaj Christine.
Chris: Cześć. 
Logan: A gdzie jest mama?
Victor: Nie mogła przyjść, bolała ją głowa. Co u Ciebie słychać Christine?
Chris: Wszystko w porządku, dziękuję. 
Victor: Nie wątpię, zważywszy na to że Logan się o Ciebie tak troszczy. Logan rozmawiałeś już z Carterem?
Logan: Dopiero przyszliśmy. 
Victor: Zrób to koniecznie. Jestem pewien, że zrobisz na nim dobre wrażenie i przekonasz go do podpisania umowy. 
Logan: Wolałbym umówić się z nim w firmie. 
Victor: Synu, w interesach trzeba chwytać każdą nadarzającą się okazję, więc do dzieła.
Logan: Dobrze ojcze. 
Victor: Porozmawiamy później.


Previous // Next


Victor: Tu jesteś! Nareszcie się pojawiłeś.
Logan: Ojcze.
Victor: Oh, przyszedłeś z Christine!
Chris: Witam panie Forester.
Logan: A Ty z Alyshą, cóż za niespodzianka.  
Alysha: Witam… panie Forester. Witaj Christine.
Chris: Cześć. 
Logan: A gdzie jest mama?
Victor: Nie mogła przyjść, bolała ją głowa. Co u Ciebie słychać Christine?
Chris: Wszystko w porządku, dziękuję. 
Victor: Nie wątpię, zważywszy na to że Logan się o Ciebie tak troszczy. Logan rozmawiałeś już z Carterem?
Logan: Dopiero przyszliśmy. 
Victor: Zrób to koniecznie. Jestem pewien, że zrobisz na nim dobre wrażenie i przekonasz go do podpisania umowy. 
Logan: Wolałbym umówić się z nim w firmie. 
Victor: Synu, w interesach trzeba chwytać każdą nadarzającą się okazję, więc do dzieła.
Logan: Dobrze ojcze. 
Victor: Porozmawiamy później.


Previous // Next


Chris: Przepraszam że odrywam Ciebie od obowiązków przez taką błahą sprawę.
Alysha: Nie szkodzi, chętnie zrobię sobie przerwę…. Mogę o coś zapytać?
Chris: Jasne.
Alysha: Długo jesteście razem?
Chris: Czasami mam wrażenie ze zbyt długo. Potrafi być upierdliwy. Z resztą pewnie wiesz coś na ten temat… W końcu z nim pracujesz.
Alysha: Jest wymagający, ale też jest świetnym szefem.
Chris: Na pewno. Ma to we krwi… Rządzenie innymi.
Alysha: Pokłóciliście się?
Chris: My zawsze się kłócimy. Wiesz… Podobne charaktery.
Alysha: Jesteśmy na miejscu! Tam stoi auto Pana Forestera.
Chris: Dzięki za pomoc! Miłego dnia!


Previous // Next