Logan: Ochłonęłaś trochę?

Chris: …Tak.

Logan: Możemy spokojnie porozmawiać?

Chris: …Tak.

Logan: Nie wszystko kręci się wokół Ciebie Christine, ja również mam swoje życie. Skoro nie mogłem przyjść, to znaczy że wypadło mi coś pilnego.

Chris: Wiem że masz sporo ..

Logan: Dasz mi dokończyć?

Chris: …

Logan: Dziękuję. A to o czym rozmawialiśmy rano…

Chris: No właśnie! Nie masz prawa! Poza tym Gavin nie miał nic wspólnego z wypadkiem!

Logan: Czyżby?

Chris:… nie miał.

Logan: Ale coś  Was łączy?

Chris wzdychając: Przespaliśmy się ze sobą… to wszystko.

Logan: Christine, to nie jest facet odpowiedni dla Ciebie!

Chris: Nawet go nie znasz!

Logan: Nie muszę! Wystarczy, że znam takich typów…

Chris: Słuchaj, nie będziesz mi mówił z kim mam się spotykać. To moje życie i mogę robić co mi się podoba…

Logan: I jak na tym do tej pory wyszłaś? Staram się Tobie pomóc, ale Ty jak zwykle jesteś uparta i nikogo nie słuchasz!

Chris: Wiem, że się o mnie troszczysz, ale teraz przeginasz!

Logan: Chyba nie dojdziemy do porozumienia.

Chris: Raczej nie…

Milczeli przez chwilę.

Logan:… Powinniśmy zrobić sobie przerwę… od prób.

Chris: Pójdę już. Chciałam jeszcze zabrać swoją kurtkę z Twojego samochodu.

Logan: Poproszę Alyshę, żeby Ciebie zaprowadziła.

Chris: To cześć!


Previous // Next


Logan: Ochłonęłaś trochę?

Chris: …Tak.

Logan: Możemy spokojnie porozmawiać?

Chris: …Tak.

Logan: Nie wszystko kręci się wokół Ciebie Christine, ja również mam swoje życie. Skoro nie mogłem przyjść, to znaczy że wypadło mi coś pilnego.

Chris: Wiem że masz sporo ..

Logan: Dasz mi dokończyć?

Chris: …

Logan: Dziękuję. A to o czym rozmawialiśmy rano…

Chris: No właśnie! Nie masz prawa! Poza tym Gavin nie miał nic wspólnego z wypadkiem!

Logan: Czyżby?

Chris:… nie miał.

Logan: Ale coś  Was łączy?

Chris wzdychając: Przespaliśmy się ze sobą… to wszystko.

Logan: Christine, to nie jest facet odpowiedni dla Ciebie!

Chris: Nawet go nie znasz!

Logan: Nie muszę! Wystarczy, że znam takich typów…

Chris: Słuchaj, nie będziesz mi mówił z kim mam się spotykać. To moje życie i mogę robić co mi się podoba…

Logan: I jak na tym do tej pory wyszłaś? Staram się Tobie pomóc, ale Ty jak zwykle jesteś uparta i nikogo nie słuchasz!

Chris: Wiem, że się o mnie troszczysz, ale teraz przeginasz!

Logan: Chyba nie dojdziemy do porozumienia.

Chris: Raczej nie…

Milczeli przez chwilę.

Logan:… Powinniśmy zrobić sobie przerwę… od prób.

Chris: Pójdę już. Chciałam jeszcze zabrać swoją kurtkę z Twojego samochodu.

Logan: Poproszę Alyshę, żeby Ciebie zaprowadziła.

Chris: To cześć!


Previous // Next


Logan: Ochłonęłaś trochę?

Chris: …Tak.

Logan: Możemy spokojnie porozmawiać?

Chris: …Tak.

Logan: Nie wszystko kręci się wokół Ciebie Christine, ja również mam swoje życie. Skoro nie mogłem przyjść, to znaczy że wypadło mi coś pilnego.

Chris: Wiem że masz sporo ..

Logan: Dasz mi dokończyć?

Chris: …

Logan: Dziękuję. A to o czym rozmawialiśmy rano…

Chris: No właśnie! Nie masz prawa! Poza tym Gavin nie miał nic wspólnego z wypadkiem!

Logan: Czyżby?

Chris:… nie miał.

Logan: Ale coś  Was łączy?

Chris wzdychając: Przespaliśmy się ze sobą… to wszystko.

Logan: Christine, to nie jest facet odpowiedni dla Ciebie!

Chris: Nawet go nie znasz!

Logan: Nie muszę! Wystarczy, że znam takich typów…

Chris: Słuchaj, nie będziesz mi mówił z kim mam się spotykać. To moje życie i mogę robić co mi się podoba…

Logan: I jak na tym do tej pory wyszłaś? Staram się Tobie pomóc, ale Ty jak zwykle jesteś uparta i nikogo nie słuchasz!

Chris: Wiem, że się o mnie troszczysz, ale teraz przeginasz!

Logan: Chyba nie dojdziemy do porozumienia.

Chris: Raczej nie…

Milczeli przez chwilę.

Logan:… Powinniśmy zrobić sobie przerwę… od prób.

Chris: Pójdę już. Chciałam jeszcze zabrać swoją kurtkę z Twojego samochodu.

Logan: Poproszę Alyshę, żeby Ciebie zaprowadziła.

Chris: To cześć!


Previous // Next