Noodle wysiadając z samochodu: Nie czuję się najlepiej.
Chris: Trzeba było nie zjadać całego żarcia, zaraz po wejściu do samochodu
Noodle: Mdli mnie…
Chris: Omfg … Zaczyna się…
Noodle: Chyba się zatrułem…
Kim: Mówiłam żeby go nie zabierać! Ledwo wysiedliśmy a już zaczynają sią kłopoty!
Noodle: Trochę współczucia! Ja tu cierpię!
Kim: Zjadłeś wszystko co ze sobą zabraliśmy!
Noodle: To pewnie przez to sushi…
Kim: SUSHI!? Zrobiłam je rano i na pewno było dobre!
Noodle: Dziwnie smakowało…
Kim: Może dlatego że jadłeś je razem z batonem, chipsami i popijałeś piwem! ?
Noodle: Zaraz zwymiotuję … brrrb!
Kim: Tylko nie na moje nowe buty!!!
Noodle zasapany: Hi! Jestem! Ledwo zdążyłem…
Kim: Raczej spóźniłeś się pół godziny! Mieliśmy już jechać bez Ciebie!
Noodle: Sorry, autobus mi uciekł i rozładowała mi się komórka.
Kim: Trzeba było w takim razie zostać w domu.
Sean: Porozmawiacie sobie po drodze. Szybko! Wsiadajcie już do samochodu.
Chris: Podróż zapowiada się ciekawie.
Noodle zasapany: Hi! Jestem! Ledwo zdążyłem…
Kim: Raczej spóźniłeś się pół godziny! Mieliśmy już jechać bez Ciebie!
Noodle: Sorry, autobus mi uciekł i rozładowała mi się komórka.
Kim: Trzeba było w takim razie zostać w domu.
Sean: Porozmawiacie sobie po drodze. Szybko! Wsiadajcie już do samochodu.
Chris: Podróż zapowiada się ciekawie.
Noodle zasapany: Hi! Jestem! Ledwo zdążyłem…
Kim: Raczej spóźniłeś się pół godziny! Mieliśmy już jechać bez Ciebie!
Noodle: Sorry, autobus mi uciekł i rozładowała mi się komórka.
Kim: Trzeba było w takim razie zostać w domu.
Sean: Porozmawiacie sobie po drodze. Szybko! Wsiadajcie już do samochodu.
Chris: Podróż zapowiada się ciekawie.
Wtorek 18:30
Kim: Długo mamy jeszcze czekać? Mówiłaś mu o której wyjeżdżamy?
Chris: Tak… Dajmy mu jeszcze trochę czasu. Wiesz przecież jak ciężko tu dojechać.
Sean: Reszta powinna już być na miejscu. Jeśli chcemy być przed zmrokiem, powinniśmy wyruszyć teraz.
Kim: Możemy też jechać bez niego…
Chris: W takim razie ja też zostanę.
Kim: Och Chrisie, nie bądź taka zasadnicza.
Chris: Mówię serio.
Sean: Poczekamy tyle ile będzie trzeba Chris.
Chris: Dzięki Sean.
Kim: Ten dzieciak nie szanuje cudzego czasu…
Wtorek 18:30
Kim: Długo mamy jeszcze czekać? Mówiłaś mu o której wyjeżdżamy?
Chris: Tak… Dajmy mu jeszcze trochę czasu. Wiesz przecież jak ciężko tu dojechać.
Sean: Reszta powinna już być na miejscu. Jeśli chcemy być przed zmrokiem, powinniśmy wyruszyć teraz.
Kim: Możemy też jechać bez niego…
Chris: W takim razie ja też zostanę.
Kim: Och Chrisie, nie bądź taka zasadnicza.
Chris: Mówię serio.
Sean: Poczekamy tyle ile będzie trzeba Chris.
Chris: Dzięki Sean.
Kim: Ten dzieciak nie szanuje cudzego czasu…
Wtorek 18:30
Kim: Długo mamy jeszcze czekać? Mówiłaś mu o której wyjeżdżamy?
Chris: Tak… Dajmy mu jeszcze trochę czasu. Wiesz przecież jak ciężko tu dojechać.
Sean: Reszta powinna już być na miejscu. Jeśli chcemy być przed zmrokiem, powinniśmy wyruszyć teraz.
Kim: Możemy też jechać bez niego…
Chris: W takim razie ja też zostanę.
Kim: Och Chrisie, nie bądź taka zasadnicza.
Chris: Mówię serio.
Sean: Poczekamy tyle ile będzie trzeba Chris.
Chris: Dzięki Sean.
Kim: Ten dzieciak nie szanuje cudzego czasu…
Sean: O czym rozmawiacie?
Kim: Zaproponowałam Christine, żeby pojechała jutro z nami.
Chris: Jeśli nie masz nic przeciwko.
Sean: Ależ skąd! Im nas więcej tym lepiej. Możesz zabrać też chłopaków z ekipy.
Chris: Logan odpada, ale może Noodle będzie mógł?
Kim: Musisz ciągnąć go ze sobą?
Chris: A dlaczego nie?
Kim: Wiesz jaki jest…
Chris: Jaki?
Kim wzdychając: Niech Ci będzie…
Sean: To jesteśmy umówieni! Będzie super!


















































