
Kim: Did you sleep here all night?
Chris: Not all, I just returned at dawn…
Kim: The party was that good?
Chris: You could say that… What time is it?
Kim: It’s nearly 11 am.
Chris: Fuck! We have the rehearsals at twelve o’clock. I have to get myself together.
Kim: Maybe you should reschedule the rehearsals for another day? You don’t look so good.
Chris: I’ll be fine. By the way, I met a member of Sean’s band – Gavin.
Kim:That dick?
Chris: Seriously? Why call him that?
Kim: Because he is an arrogant, obnoxious and selfish asshole!
Chris: Wow, he’s gotten on the wrong side of you!
Kim: He thinks Sean and I shouldn’t be dating because it’s bad for their band.
Chris: That’s because he thinks Sean is infatuated with you. For example, after the last concert, instead of celebrating with his band, he chose to spend the evening with you. This is not good for the band’s morale, you know?
Kim: He spends much more time with them as it is! It’s constantly the rehearsals, the concerts or his job.
Chris: Aren’t you overreacting? He loves you but you don’t seem to have a problem sleeping with other guys.
Kim: Let’s end this conversation because you’re getting annoying.
Chris: I don’t have time for it anyway. I’m going to take a shower.
10:37
Kim: Spałaś tu całą noc?
Chris: Nie, wróciłam o świcie…
Kim: Impreza się udała?
Chris: Można tak powiedzieć… która godzina?
Kim: Dochodzi 11.
Chris: Fuck! Mamy próbę o 12. Muszę się ogarnąć.
Kim: Może powinnaś przełożyć to na inny dzień? Nie wyglądasz najlepiej.
Chris: Nic mi nie będzie. Tak w ogóle, to poznałam kolegę Seana z zespołu – Gavina.
Kim: Tego fiuta?
Chris: Serio? Czemu go tak nazywasz?
Kim: Bo jest aroganckim, nieznośnym i samolubnym dupkiem!
Chris: Wow, zalazł Ci za skórę.
Kim: Uważa, że nie powinnam spotykać się z Seanem, bo ma to zły wpływ na ich zespół.
Chris: Może dlatego, że Sean nie widzi świata poza Tobą. Na przykład po ostatnim koncercie, zamiast świętować z zespołem, wolał spędzić ten wieczór z Tobą. Wiesz, to źle wpływa na morale zespołu.
Kim: Spędza z nimi więcej czasu niż ze mną! Ciągle tylko próby albo jego praca.
Chris: Nie przesadzasz czasem? Kocha Ciebie, ale Ty jakoś nie masz problemu żeby sypiać z innymi kolesiami.
Kim: Skończmy tę rozmowę, bo robisz się nieznośna.
Chris: I tak nie mam na to czasu. Idę wziąć prysznic.
Gavin: You are sweet.
Chris: Don’t say anything, just … love me fuck me!
“I won’t let you go
You will drill me with saliva
You will surround me with springy calf
We will fall together so
Down like never before
Cause before the rest of day will gone
Before we will see the angels in our dreams
Before our bodies will be dried
We will repeat everything” [Happysad-Calf]
Guy: Maybe we can go to a secluded place?
Chris: No thanks, I’m not feeling well.
Guy: Oh come on, we will have great fun together. I have something extra for you – he showed her a small pill.
Chris: Maybe another time. I’m feeling bad.
He grabbed her hand firmly.
Guy: I don’t take no for an answer, you little whore…
Suddenly, someone interjected into their conversation.
Gavin: Hey you!
Guy: WHAT?!
Gavin: Did you not hear what she said? Say goodbye politely and get the fuck outta here!
Guy: Hey calm down, I didn’t mean nothing bad.
Gavin: I’m telling you the last time – Fuck off!
He watched him leave and then turned to Chris
Gavin: Hi! I think we know each other. Aren’t you Sean’s girlfriend’s roommate?
Chris: Yes, I’m Chris.
Gavin: Nice to meet you, I’m Gavin. We are in the same band with Sean.
Chris: I saw your last concert. You were amazing!
Gavin: Thanks, I’m glad to hear that. You’ve had enough for this evening, don’t you think? Maybe I’ll walk you home. We can talk on the way.
Chris: But I live far away!
Gavin: Don’t worry, I have time.
Diler: Może pójdziemy w jakieś ustronne miejsce?
Chris: Nie dzięki, nie czuję się najlepiej.
Diler: Oh come on, będziemy się świetnie bawić. Mam coś ekstra dla Ciebie – pokazał jej małą pigułkę.
Chris: Może następnym razem. Czuję się źle.
Złapał ją mocno za rękę.
Diler: Nie przyjmuję odmowy, ty mała dziwko…
Nagle ktoś wtrącił się do ich rozmowy.
Gavin: Hej Ty!
Diler: Czego?
Gavin: Nie słyszałeś co powiedziała? Powiedz grzecznie do widzenia i spierdalaj stąd!
Diler: Hej, spokojnie, nie miałem nic złego na myśli.
Gavin: Mówię ostatni raz – spierdalaj!
Odprowadził go wzrokiem do drzwi, a później spojrzał na Chris.
Gavin: Cześć, my chyba się znamy. Nie jesteś przypadkiem współlokatorką dziewczyny Seana?
Chris: Tak, jestem Chris.
Gavin: Miło mi Ciebie poznać, jestem Gavin. Jesteśmy z Seanem w tym samym zespole.
Chris: Widziałam Wasz ostatni koncert. Byliście świetni!
Gavin: Dzięki, miło to słyszeć. Chyba masz dość na dzisiejszy wieczór, nie sądzisz? Może odprowadzę Ciebie do domu. Możemy pogadać po drodze.
Chris: Ale mieszkam daleko!
Gavin: Nie przejmuj się, mam czas.
Kimberly silently entered Chris’ bedroom
Kim whispering: Are you still sleeping?
Chris: No, I just woke up.
Kim: I’m going to work, but I wanted to see you before I left. How are you?
Chris: I’m ok
Kim: Sean told me everything.
Chris: I don’t know how she dared to come here after what happened. I can’t believe she’s still with that asshole and on top of that pretends that nothing had happened. As if what he’d done to me never took place.
Kim: The money always was more important for her.
Chris: I hate her even more.
Kim: I know how you feel. If you want, we can talk about this when I return from work. But now I’m late, so…
Chris: Thank you. I already have plans for the evening, so I probably won’t be here.
Kim: Maybe you should stay and rest?
Chris: No, I want to forget…
Kim: Don’t do anything stupid.
Chris: Pfff Look who’s talking.
Kim just smiled at her and headed toward the door.
Chris: Hey Kim.
Kim: Yes?
Chris: You have a great boyfriend, don’t screw up this relationship, ok?
She merely waved her goodbye.
Po południu Kimberly po cichu weszła do pokoju Chris.
Kim szepcząc: Śpisz?
Chris: Nie, właśnie się obudziłam.
Kim: Idę do pracy, ale chciałam się z Tobą zobaczyć zanim wyjdę. Jak się czujesz?
Chris: W porządku.
Kim: Sean wszystko mi powiedział.
Chris: Nie wiem jak miała czelność tu przyjść, po tym co się wydarzyło. Nie mogę uwierzyć, że w dalszym ciągu jest z tym palantem i mało tego, udaje że się nic nie stało. Jakby to co mi zrobił nigdy nie miało miejsca.
Kim: Pieniądze zawsze były dla niej ważniejsze.
Chris: Nienawidzę jej jeszcze bardziej.
Kim: Wiem co czujesz. Jeśli chcesz możemy pogadać, kiedy wrócę z pracy. Ale teraz jestem spóźniona, więc…
Chris: Dzięki. Mam już plany na wieczór, więc prawdopodobnie mnie nie będzie.
Kim: Może powinnaś zostać i odpocząć?
Chris: Nie, chcę zapomnieć…
Kim: Tylko nie zrób niczego głupiego.
Chris: Pfff I kto to mówi.
Kim tylko się uśmiechnęła się i skierowała do drzwi.
Chris: Hej Kim.
Kim: Tak?
Chris: Masz fajnego faceta, nie spieprz tego, ok?
Pomachała jej tylko na pożegnanie.
As soon as Lydia left, Sean walked into the living room. He saw everything but didn’t want to intervene. He approached Chris and put his hand on her shoulder.
Sean: Are you ok?
Chris: Now it is okay- she said with relief.
Sean: You are shaking! Come on, sit down.
He took her hand and lead her to the couch.
Sean: Was that your mother?
Chris: Yes, but dont’ worry. She won’t bother us any more.
Sean: Maybe you wanna talk about this?
Chris: There is no need to talk about it. That chapter of my life is closed and I don’t wanna re-open it.
Sean: ok, sorry. Just calm down, everything will be ok. Do you need something?
Chris: Thanks. If you’d be so kind as to just give me a ton of pills and bring me a glass of water. My head’s gonna explode.
Sean: Ok, just relax and I will take care of everything. Also, I promised to cook breakfast for Kim. Maybe you want to eat with us? I don’t want to brag, but my omelette is the best.
Chris: Thank you, but I want go to bed. I just need some sleep.
Sean: no problem, just wait a second – and he went to the kitchen.
Kiedy tylko Lydia wyszła, Sean pojawił się w salonie. Widział wszystko, ale nie chciał się wtrącać. Podszedł do Chris i położył rękę na jej ramieniu.
Sean: Wszystko w porządku?
Chris: Teraz już tak – powiedziała z ulgą.
Sean: Trzęsiesz się! Chodź i usiądź.
Wziął ją za rękę i poprowadził do kanapy.
Sean: Czy to była Twoja matka?
Chris: Tak, ale nie przejmuj się. Nie będzie nas więcej nawiedzać.
Sean: Może chcesz o tym pogadać?
Chris: Nie ma o czym. Ten rozdział mojego życia jest zamknięty i nie chcę go otwierać.
Sean: Ok, przepraszam. Spokojnie, wszystko będzie w porządku. Potrzebujesz czegoś?
Chris: Dzięki. Jeśli byłbyś taki miły daj mi tonę pigułek i szklankę wody. Moja głowa zaraz eksploduje.
Sean: Ok, poczekaj tu chwilę, a ja zajmę się wszystkim. Poza tym obiecałem zrobić śniadanie dla Kim. Może chcesz zjeść z nami? Nie chcę się chwalić, ale moje omlety są najlepsze.
Chris: Dzięki, ale chcę iść prosto do łóżka. Potrzebuję trochę snu.
Sean: Nie ma problemu, poczekaj tylko chwilę – poszedł do kuchni.
Chris: omfg … my head…
She woke up with a huge headache, so she decided to drag herself out of bed and go to the kitchen for some medicine pills. But while leaving the room, she saw her mother. She couldn’t believe that she was standing in the middle of her living room.
Chris: What are you doing here?
Lydia: Hello Christine. I came to take you home.
Chris: I don’t wanna go with you. I live here now and this is my home.
Lydia: Please Christine, we are your family.
Chris: No!!! That is your family, mother! Not mine! So go back to your beautiful house and rich husband.
Lydia: And what about your little brother? He misses you so much. Every single day he asks me when you’ll come back.
Chris’ angry face relaxed and now she was sad and her eyes began to water.
Chris: Tell him that I love him very much. But you known that I can’t go back!!! – she became angry again and started screaming – as long as HE lives with the two of you! So just leave me alone and stop intruding in my life! I’ll never come back to you!!!
Now Lydia was sad and very disappointed. She looked at Chris imploringly.
Lydia: As you wish, but please remember that i care about you and I will be happy if you come to us. Our house is still open for you, Christine.
Chris with a quiet voice: Just go away…
Lydia hesitated for a moment but then turned around and went toward the front door.
Only the scent of her expensive perfumes remained in the air.
Następnego dnia
Chris: omfg… moja głowa…
Obudziła się z wielkim bólem głowy, więc postanowiła zwlec się z łóżka i pójść do kuchni po lekarstwa. Jednak kiedy wychodziła z pokoju zauważyła swoją matkę. Nie mogła uwierzyć, że stoi na środku jej salonu.
Chris: Co tu robisz?
Lydia: Witaj Christine. Przyjechałam zabrać Ciebie do domu.
Chris: Nie chcę z Tobą wracać. Teraz mieszkam tutaj i to jest mój dom.
Lydia: Proszę Ciebie Christine, jesteśmy Twoją rodziną.
Chris: Nie!!! To jest Twoja rodzina, matko! Nie moja! Więc wracaj do swojego pięknego domu i bogatego męża.
Lydia: A co z Twoim braciszkiem? Tęskni za Tobą bardzo. Każdego dnia pyta się kiedy wrócisz.
Wściekły wyraz twarzy Chris złagodniał a jej oczy zaczęły napełniać się łzami.
Chris: Powiedz mu, że bardzo go kocham. Ale wiesz że nie mogę wrócić! – wkurzyła się ponownie i zaczęła wrzeszczeć – tak długo, jak ON mieszka z Wami! Więc zostaw mnie w spokoju i przestań się wpieprzać w moje życie! Nigdy do Ciebie nie wrócę!
Teraz Lydia była zasmucona i rozczarowana. Spojrzała na Chris błagalnym wzrokiem.
Lydia: Jak sobie życzysz, ale pamiętaj że się o Ciebie martwię i będę szczęśliwa jeśli wrócisz. Nasz dom jest dla Ciebie otwarty Christine.
Chris cicho: Po prostu odejdź.
Lydia wahała się przez chwilę, ale odwróciła się i skierowała do wyjścia. Jedynie zapach jej drogich perfum pozostał w powietrzu.
Later THAT night: Christine & Logan
Chris: I’m drunk! And when I’m drunk, I want to kiss somebody!
Logan: ok!
Chris: Noooooo! Not you. You are, you areeeee … like my older broooother.
Logan: Older!? We are the same age.
Chris: Whatever… owww, brb… I’m gonna throw up…
Logan: ???….Look out!
Logan: Fuck!
Później tej nocy
Chris: Jestem pijana. A kiedy jestem pijana, chcę kogoś pocałować!
Logan: Ok!
Chris: Nieeeee. Nie Ciebie. Jesteś, jesteeeeeś… jak mój starszy brat.
Logan: Starszy? Jesteśmy w tym samym wieku.
Chris: Wszsytko jedno… ouuu, brb… zaraz zwymiotuję…
Logan: ??? … Uważaj!
Logan: Fuck!










































