Chris: You’re still alive! Can I come in?
Logan let her through the door without a word.
Chris: We haven’t seen each other since the last rehearsal. You didn’t even call.
Logan: I was busy… I was taking care of things.
Chris: Ok. If you don’t want to tell me then so be it.
Logan: It’s not what you think. Listen… I’m sorry for getting angry back then… I should’ve kept my cool.
Chris: It doesn’t matter.
Logan: It does! I shouldn’t have piled on.
Chris: I know it’s my fault… you all mean well – you, Kimberly, Noodle – and me… I know you’ve gotten fed up with me.
Logan: You’re wrong, it’s his fault! He shouldn’t have left… he did not deserve you.
Chris: But it was I who made the decision… I made him do it.
Logan: Whatever. I’d like to kick his ass.
Chris: You certainly would. You always were better. You’re a good friend, Logan.
Chris: Ciągle żyjesz! Mogę wejść?
Logan bez słowa przepuścił ją w drzwiach.
Chris: Nie widzieliśmy się od ostatniej próby. Nawet nie zadzwoniłeś.
Logan: Byłem zajęty… Załatwiałem pewne sprawy.
Chris: Ok. Jeśli nie chcesz mi powiedzieć, to nie mów.
Logan: To nie tak jak myślisz. Słuchaj… Przepraszam za to, że się wtedy wściekłem… Powinienem był zachować spokój.
Chris: Nie ważne.
Logan: Właśnie, że ważne! Nie powinienem był Ci dokładać.
Chris: Wiem, że to moja wina… wszyscy chcecie dobrze – Ty, Kimberly, Noodle – a ja… Wiem, że macie mnie dość.
Logan: Mylisz się! To jego wina! Nie powinien był wyjeżdżać… nie zasługiwał na Ciebie.
Chris: Ale to ja podjęłam decyzję… Zmusiłam go.
Logan: Bez różnicy. Skopałbym mu tyłek.
Chris: I na pewno byś to zrobił. Zawsze byłeś lepszy. Jesteś dobrym przyjacielem Logan.


































